Dochodzenie w sprawie niegospodarności w Przedsiębiorstwie Gospodarki Odpadami Eko-Mazury ełcka policja prowadziła od września 2017 r. na zlecenie prokuratury.  Śledczy badali cztery wątki. Trzy z nich dotyczyły przywłaszczenia mienia, czwarty niegospodarności.

 

Przywłaszczenia m.in. lornetki termowizyjnej


Prokurator rejonowy w Ełku Wojciech Piktel wyjaśniał we wrześniu, że sprawa dotyczy przywłaszczenia lornetki termowizyjnej o wartości 34 tys. zł, sprzedaży samochodu służbowego Suzuki Grand Vitara po zaniżonej cenie, przewłaszczenia 35 tys. zł - które były prezes miał otrzymać jako nagrodę jubileuszową - oraz przywłaszczenie kostki brukowej o nieustalonej wartości.

 

We wtorek prokurator Piktel w rozmowie z Radiem 5 przyznał, że sprawa zakończyła się umorzeniem (w grudniu 2017 r.), choć śledczy  stwierdzili nieprawidłowości zarówno w przypadku zakupu lornetki termowizyjnej oraz przy zakupie nowego i sprzedaży starego służbowego auta Suzuki Grand Vitara. Za niewłaściwy uznano także tryb przyznania nagrody prezesowi spółki w wysokości 35 tys. zł.

 

Niegospodarność nie przekroczyła znacznej kwoty


Prokuratura zawiadomiła Radę Nadzorczą spółki o naruszeniach procedur.

 

- Spółka Eko-Mazury dysponuje środkami publicznymi, więc wszelkie zamówienia powinny być dokonywane z dochowaniem należytej staranności oraz celowości i gospodarności - wyjaśniał prokurator.


Śledztwo umorzono, gdyż wartość niegospodarności nie przekroczyła "znacznej kwoty szkody", która w myśl prawa wynosi 200 tys. zł. Prokuratura Rejonowa zawiadomiła jednak Najwyższą Izbę Kontroli, która miała przygotować raport w tej sprawie.


Rada Nadzorcza nie czekając na kontrolę NIK podjęła pod koniec grudnia decyzję o odwołaniu prezesa. Wyjasniono to utratą zaufania. Prezes po odwołaniu nie chciał komentować tej decyzji.

 

Anonimowe zgłoszenie do CBA 


O tym, że w spółce mogło dojść do nieprawidłowości, prokuraturę powiadomiło Centralne Biuro Antykorupcyjne, do którego wpłynęło anonimowe zgłoszenie.


Radio 5 Ełk, polsatnews.pl