Haley oświadczyła, że Stany Zjednoczone przyjmują z aplauzem "wielką odwagę" Irańczyków i chcą sprawić, by głosy ludzi protestujących w Iranie nabrały mocy. - Nie możemy milczeć. Naród irański domaga się wolności - dodała.

 

Podkreśliła, że demonstracje Irańczyków są spontaniczne, choć władze w Teheranie utrzymują, że protesty są inspirowane przez "wrogów Iranu".

 

- Wszyscy wiemy, że jest to kompletny nonsens. Demonstracje są całkowicie spontaniczne. Odbywają się w prawie każdym mieście Iranu. To typowy obraz długo uciskanego ludu, który burzy się przeciw dyktatorom - mówiła.

 

Według najnowszych danych w demonstracjach zginęło co najmniej 21 osób, z czego dziewięć w nocy z poniedziałku na wtorek. Haley ostrzegła, że należy się obawiać, że Teheran będzie nadal krwawo tłumił protesty.

 

Zagrożenie ze strony Korei Płn.

 

Ambasador Haley powiedziała również, że USA otrzymały raport, z którego wynika, że Korea Płn. może przygotowywać kolejny test międzykontynentalnej rakiety balistycznej (ICBM). - Jeśli do tego dojdzie, będziemy musieli zastosować nowe środki wymierzone w północnokoreański reżim - oświadczyła.

 

Podkreśliła, że Stany Zjednoczone nie zaakceptują "Korei Północnej wyposażonej w broń nuklearną". Haley oceniła, że wspólnota międzynarodowa wciąż może zrobić więcej, by w pełni wdrożyć sankcje już nałożone na Pjongjang przez Radę Bezpieczeństwa.

 

Wstrzymana wypłata dla Pakistanu


Ambasador zapowiedziała też, że USA wstrzymają wypłatę 255 mln dol. przeznaczonych na pomoc dla Pakistanu, ponieważ władze tego kraju nie współpracują w pełni ze Stanami Zjednoczonymi w walce z terroryzmem.

 

- Przez wiele lat Pakistan grał w podwójną grę (...). Czasem współpracują z nami, ale też dają schronienie terrorystom, którzy atakują nasze wojska w Afganistanie - powiedziała dziennikarzom Haley.

 

Rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders zapowiedziała we wtorek, że w ciągu "24 do 48 godzin" zaanonsowane zostaną kolejne kroki mające wywrzeć presję na Islamabad i skłonić tamtejsze władze do walki z terroryzmem.

 

Wcześniej we wtorek pakistańskie media podały, że resort spraw zagranicznych Pakistanu wezwał ambasadora USA Davida Hale'a do złożenia wyjaśnień, by zaprotestować przeciw oskarżycielskiemu tweetowi prezydenta Donalda Trumpa, który zarzucił Pakistanowi, że udziela schronienia terrorystom i oszukuje USA.

 

PAP