Agencja Reutera podaje, że mężczyzn stracono za udział w ataku bombowym na położone w delcie Nilu miasteczko Kafr asz-Szajch, zorganizowanym na fali przemocy, która przetoczyła się przez kraj po odsunięciu od władzy wywodzącego się z Bractwa Muzułmańskiego prezydenta Mohammeda Mursiego.

 

Ponadto sąd zaocznie skazał na śmierć trzech innych mężczyzn, a na karę więzienia ośmiu, w tym szefa biura Bractwa Muzułmańskiego w Kafr asz-Szajch, Saleha el-Fekiego.

 

Bractwo zostało zdelegalizowane przez administrację prezydenta Abd el-Fataha es-Sisiego zaraz po obaleniu Mursiego, a tysiące członków i zwolenników organizacji zostało uwięzionych. Od tego czasu Egipt zmaga się z falą terroryzmu islamistycznego na Półwyspie Synaj.

 

Największa zbiorowa egzekucja

 

W zeszłym tygodniu stracono 15 mężczyzn skazanych za śmiertelne ataki terrorystyczne na Synaju. Uważa się, że była to największa zbiorowa egzekucja od objęcia władzy przez prezydenta Sisiego.

 

Pod koniec listopada w zamachu na suficki meczet koło miasta Al-Arisz na północy półwyspu Synaj zginęło ponad 300 osób, a 128 osób odniosło obrażenia. Był to najkrwawszy ataku w historii Egiptu. Sprawcy mieli przy sobie flagę Państwa Islamskiego (IS).

 

PAP