"Będzie iluzją". Rzecznik KRS o systemie losowego przydziału spraw w sądach

Polska

W całej Polsce ruszył system losowego przydzielania sędziom danej sprawy. Resort sprawiedliwości podkreśla, że dzięki temu wszystko będzie działać bardziej przejrzyście. - To nie będzie bezpieczny system - ocenił rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek na antenie Polsat News.

System polega na tym, że do nowej aplikacji każdy sąd wprowadza dane o sędziach, którzy w nim orzekają oraz sygnatury spraw. Raz na dobę będzie następować losowanie w centralnych serwerach, a przewodniczący wydziału będzie tylko pobierał wydruk z przydziałem danego sędziego do danej sprawy.

 

Resort sprawiedliwości podkreśla, że dzięki temu rozwiązaniu "nie będą mogły być formułowane podejrzenia, że dany sędzia umyślnie został przydzielony do rozpoznania określonej sprawy, że jest to sprawa "ręcznie sterowana", że minister sprawiedliwości, prezes sądu, przewodniczący wydziału, czy ktokolwiek inny chciałby, aby konkretna sprawa była rozpoznawana przez konkretnego sędziego, który w konkretny sposób ma ją rozstrzygnąć".

 

"To jest niebezpieczne"

 

O nowy system był we wtorek pytany w Polsat News rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Waldemar Żurek.

 

- Zadajmy sobie pytanie, czy system informatyczny centralnie sterowany przez ministerstwo sprawiedliwości, czyli jednak przez polityka określonej partii, to jest system dla obywatela pewny. Moim zdaniem nie, bo jest administrator tego systemu, który siedzi w ministerstwie - ocenił sędzia.

 

-  Wszyscy świetnie wiemy i każdy informatyk nam to powie, że jeśli ktoś sprawuje administrację nad systemem, serwisuje go, to jest w stanie spowodować tak, żeby system tego nawet nie wykazał, że określona sprawa trafi do określonego sędziego – powiedział Żurek.

 

- To jest niebezpieczne. Spałbym spokojnie, gdyby taki system był nadzorowany przez niezależną Krajową Radę Sądownictwa czy Sąd Najwyższy - dodał.

 

"Politycznie przejąć KRS"

 

Sędzia Żurek był też pytany o nowe ustawy o KRS i SN. Po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw. Pierwsza wejdzie w życie w ciągu dwóch tygodni, druga - w ciągu trzech miesięcy. Oznacza to, że procedura wyboru nowej KRS może ruszyć już w styczniu.

 

- Widać, że ustawodawca bardzo się spieszy. Te różne terminy są potrzebne do tego, żeby obsadzić SN swoimi osobami (sędziów SN wybierze KRS wskazana z kolei przez Sejm-red) - ocenił Żurek.

 

- Chodzi o to, żeby politycznie przejąć KRS. Rada czuwa nad niezależnoscią sadów i niezawisłością sędziego w konkretnej sprawie. Jeżeli niezgodnie z konstytucją będzie wybrana przez parlamentarzystów, to będzie można mieć wpływ na sędziów - podkreślił.

 

Żurek podkreślił, że, jego zdaniem, także dlatego system losowego doboru w sądach "będzie iluzją".

 

- Bo jeżeli będzie tyle możliwości presji na konkretnego sędziego w konkretnej sprawie, to co z tego, że system losowania wskaże osobę, jeżeli władze polityczne będą miały tyle możliwości nacisku na sędziego. I to mnie bardzo niepokoi - podsumował.

 

 

Dziś ruszył system losowego przydzielania spraw sędziom w sądach pierwszej instancji oraz w składach jednoosobowych. Ma zostać uruchomiony również pilotażowy program w sądach drugiej instancji i w trzyosobowych składach.

 

Materiał "Wydarzeń":

 

 

 

 

 

polsatnews.pl, PAP

kan/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze