Nad zatoką w Sydney zgromadziło się tysiące uczestników sylwestrowej zabawy. Wielu na długo przed początkiem imprezy koczowało tam w namiotach i śpiworach, aby zapewnić sobie najlepszy widok na pokaz fajerwerków. Organizatorzy spodziewali się nawet 1,6 mln osób. 

 

Jako pierwsze na świecie świętowało państwo Samoa.

 

W 2011 roku jego władze zdecydowały się "przesunąć" kraj ze wschodniej na zachodnią stronę linii zmiany daty. Celem było ułatwienie handlu z Australią i Nową Zelandią, ale przy okazji kraj może odtąd witać Nowy Rok jako pierwszy, a nie ostatni.

 

Zaledwie godzinny lot dzieli Samoa od Samoa Amerykańskiego, które jest terytorium zamorskim USA i jest położone po drugiej stronie linii zmiany daty i wita przyjście Nowego Roku jako jedno z ostatnich miejsc na świecie.

 

Podczas zabaw sylwestrowych mieszkańcy Samoa i turyści z całego globu witają nadejście Nowego Roku sztucznymi ogniami oraz tradycyjnymi pokazami żonglerki i tańca.

 

Wielkie pokazy fajerwerków

 

O 17:00 czasu polskiego Nowy Rok powitano w Hongkongu, specjalnym regionie administracyjnym Chin.

 

 

Pokaz zorganizowano też w Pjongjangu, stolicy Korei Północnej. Północ wybiła tam o 16:30 czasu polskiego. 

 

 

A tak Nowy Rok przywitano pół godziny wcześniej, w Japonii.

 

 

Jako jedni z pierwszych na świecie bawili się mieszkańcy Wellington, stolicy Nowej Zelandii. Nowy Rok przywitali w południe czasu polskiego. 

 

 

Tak z kolei wyglądało powitanie 2018 r. w Londynie.

 

 

Z kolei gdy większość Europejczyków kończyła świętowanie Nowy Rok hucznie powitali mieszkańcy Nowego Jorku (była już wtedy godz. 6 czasu polskiego).

 

W sylwestrowej zabawie na Manhattanie, przy temperaturze o północy minus 12 stopni Celsjusza, udział wzięło około 1 miliona osób.

 

Jak każe obowiązujący od 110 lat zwyczaj, główne uroczystości miały miejsce na Times Square. Tradycja opuszczania na maszcie jednego z wieżowców kuli obwieszczającej Nowy Rok utrzymuje się od 1907 roku.

 

 

PAP, polsatnews.pl, wideo: Reuters, fot: PAP/EPA/David Moir