WHO w dokumencie opublikowanym na swojej stronie podaje trzy czynniki, które świadczą o wystąpieniu "choroby gracza". Według tych kryteriów osoba dotknięta "schorzeniem" nie kontroluje, ile czasu spędza przy komputerze, przedkłada granie nad prawdziwe życie i codzienną aktywność, a także nie rezygnuje z grania pomimo widocznych konsekwencji.

 

Czy dana osoba cierpi na uzależnienie będzie można jednoznacznie określić po 12-miesięcznej obserwacji badanego. Jeżeli jednak wymienione objawy przybiorą na sile w krótszym okresie, specjaliści będą mogli wcześniej zdiagnozować zaburzenie psychiczne.

 

Szansa dla centrów leczenia uzależnień

 

- ICD jest używane przez medycznych praktyków z całego świata, by diagnozować choroby i kategoryzwoać objawy - powiedział stacji CNN rzecznik Światowej Organizacji Zdrowia Gregory Hartl. Dodał, że ICD-11 zawiera jedynie opis, a nie metody możliwej kuracji.

 

Profesor Chris Ferguson z Uniwersytetu Stetson na Florydzie uważa, że nowa klasyfikacja to okazja na dodatkowe fundusze dla centrów leczenia uzależnień.

 

- Osoby, które zakładały centra pomocy dla osób uzależnionych od gier teraz mogą otrzymać duże dofinansowanie. To prawdziwy finansowy dar - powiedział w rozmowie CNN.

 

CNN, polsatnews.pl