Miał z ukrycia filmować dzieci w przebieralni. 32-latek aresztowany

Polska
Miał z ukrycia filmować dzieci w przebieralni. 32-latek aresztowany
Pixabay/422737
Zdjęcie ilustracyjne

Zarzuty utrwalania pornografii dziecięcej usłyszał 32-letni mieszkaniec Krakowa, który z ukrycia filmował dzieci w przebieralni pływalni - podała w czwartek policja, która apeluje o zwracanie uwagi na osoby przebywające w szatniach czy przebieralniach dziecięcych. O sprawie zawiadomił policję właściciel firmy ochraniarskiej jednej z podkrakowskich pływalni.

Podczas przeglądania zapisu z monitoringu uwagę pracownika ochrony przykuł mężczyzna, który wchodził do przebieralni, trzymając w ręce materiałowy worek kierowany jakby celowo w stronę przebierających się w tym czasie dzieci. Pracownik pływalni zaczął przypuszczać, że człowiek ten używa ukrytej kamery.

 

Po ustaleniu danych mężczyzny został on zatrzymany przez wielicką policję. Potwierdziły się podejrzenia, że w specjalnie do tego przygotowanym worku mężczyzna miał zainstalowane urządzenie do rejestracji dźwięku i obrazu.

 

W jego mieszkaniu znaleziono telefony komórkowe, płyty CD oraz nośniki pamięci, które zostaną poddane analizie.

 

Przyznał się do zarzucanych mu czynów

 

Mężczyźnie przedstawiono zarzuty dotyczące utrwalania treści pornograficznych z udziałem dzieci poniżej 15 roku życia za pomocą urządzenia do rejestracji obrazu i dźwięku.

 

Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Na wniosek prokuratury sąd aresztował go na trzy miesiące. 32-latkowi grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

 

Prawdopodobnie filmował także na innych pływalniach 

 

Jak podała policja, ze wstępnej analizy materiału dowodowego wynika, iż podejrzany dopuścił się podobnych czynów na terenie innych pływalni w Krakowie.

 

- Apelujemy do rodziców o zwracanie szczególnej uwagi na osoby przebywające w różnego rodzaju szatniach czy przebieralniach, aby uchronić dzieci przed przestępstwami o opisanym wyżej charakterze - podkreślił rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze