Erdogan: Baszar el-Asad jest terrorystą, który zabił blisko milion obywateli swego państwa

Świat
Erdogan: Baszar el-Asad jest terrorystą, który zabił blisko milion obywateli swego państwa
PAP/EPA/MOHAMED MESSARA

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan nazwał w środę prezydenta Syrii Baszara el-Asada "terrorystą", który zabił blisko milion obywateli swego państwa. Erdogan podkreślił, że nie ma dla niego miejsca w Syrii po zakończeniu toczącej się tam wojny.

Turecki prezydent, który w środę przebywa z wizytą w Tunezji, wystąpił na wspólnej konferencji prasowej ze swym tamtejszym odpowiednikiem Bedżim Kaidem Essebsim. "Jak możemy wyobrazić sobie przyszłość Syrii z przywódcą, który zabił blisko milion własnych obywateli?" - powiedział Erdogan i podkreślił, że Asad jest liderem uprawiającym "państwowy terroryzm".

 

Zdaniem Erdogana nie ma szans na polityczne rozwiązanie konfliktu w Syrii bez odsunięcia Baszara od władzy. Pozostawienie mu urzędu prezydenta byłoby "niesprawiedliwością" wobec Syryjczyków, którzy zginęli w tej wojnie - dodał turecki przywódca.

 

Odbyła się kolejna tura rozmów 

 

AFP przypomina, że Erdogan określił w ten sposób stanowisko Ankary zaledwie kilka dni po wystosowaniu wspólnie z Rosją i Iranem apelu do stron syryjskiego konfliktu o podjęcie rozmów pokojowych w Soczi.

 

W czwartek i piątek w stolicy Kazachstanu Astanie odbyła się kolejna tura rozmów między przedstawicielami władz w Damaszku a syryjskimi rebeliantami. Rosja i Iran - sojusznicy Asada - oraz Turcja, która w tej wojnie występuje przeciw syryjskiemu prezydentowi, zaproponowały wtedy zorganizowanie w Soczi pod koniec stycznia "Kongresu Dialogu Narodowego" Syrii.

 

W negocjacjach w Soczi weźmie udział delegacja rządu w Damaszku, ale we wtorek syryjska opozycja i rebelianci odrzucili rosyjską propozycję i zarzucili Moskwie, że nie wywiera nacisku na swego sojusznika Asada tak, aby zakończył konflikt w swym kraju.

 

Moskwa i Teheran popierają syryjskiego prezydenta

 

Przedmiotem najpoważniejszego sporu między stronami syryjskiego konfliktu jest przyszły los Asada. Opozycja domaga się jego odejścia, podczas gdy strona rządowa nie bierze w ogóle pod uwagę takiego rozwiązania. Moskwa i Teheran popierają syryjskiego prezydenta; jednak Erdogan podkreślił w środę, że "nie będzie pokoju z Asadem".

 

Ani rozmowy w Astanie, ani niedawna tura negocjacji pokojowych w Genewie nie przyniosły przełomu w tym konflikcie.

 

Wojna w Syrii w ciągu sześciu lat pochłonęła ponad 340 tys. ofiar śmiertelnych i przekształciła się w złożony konflikt, w który są zaangażowane regionalne i światowe mocarstwa. Konflikt ten zaczął się w marcu 2011 roku od krwawego stłumienia przez siły reżimu prezydenta Asada prodemokratycznych manifestacji. 

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze