Wichury w Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia. Blisko 20 tys. odbiorców bez prądu

Polska

Awarie energetyczne występują na terenie 10 województw. - O godz. 12 pozbawionych energii elektrycznej było 20 tys. odbiorców w całej Polsce; większość z nich to mieszkańcy woj. pomorskiego - poinformował na Twitterze dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Marek Kubiak. W związku z silnym wiatrem IMGW wydało ostrzeżenia dla 9 województw. Straż pożarna wyjeżdżała na interwencje ponad 700 razy.

 

 Najtrudniejsza sytuacja panuje w Pomorskiem, gdzie około 14 tys. odbiorców jest pozbawionych prądu. Wcześniej dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku Rafał Grzeszkiewicz mówił, że prądu pozbawionych było ok. 50 tys. odbiorców.

 

Szkody występują również w województwach: podlaskim (6 200 odbiorców), warmińsko-mazurskim (4 760), łódzkim (1 930), małopolskim (1 486), dolnośląskim (1 295), kujawsko-pomorskim (1 010), wielkopolskim (634), opolskim (293), a także lubelskim (323).

 

Przyczyną awarii są wichury występujące na tych terenach. W związku z silnym wiatrem alerty ostrzegawcze dla 9 województw wydał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Ostrzeżenia drugiego stopnia dotyczą Warmii i Mazur, Podlaskiego, Małopolskiego oraz Podkarpacia. Z kolei dla Mazowsza, Świętokrzyskiego, Lubelskiego, Śląska i Łódzkiego wydano 1 stopień ostrzegawczy.

 

Jak podaje IMGW, alert 2. stopnia oznacza, że przewiduje się wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, powodujących duże straty materialne i zagrożenie życia.

 

Instytut zaleca ostrożność oraz śledzenie komunikatów dotyczących rozwoju sytuacji pogodowej.

 

Ponad 700 interwencji straży pożarnej

 

Od soboty do niedzielnego poranka w całej Polsce w związku z wichurami ponad 700-krotnie wyjeżdżała straż pożarna; najwięcej interwencji miało miejsce w woj. pomorskim - poinformował rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.

 

Jak powiedział Frątczak, między północą a godziną 9:30 rano straż pożarna "wyjeżdżała 710 razy do zdarzeń związanych z frontem atmosferycznym, który przechodzi nad większością województw naszego kraju". Dodał, że przyczyną interwencji był przede wszystkim - w ok. 95 proc. przypadków - "bardzo silny wiatr".

 

Najwięcej interwencji - ponad 250 - odnotowano do tej pory w województwie pomorskim. Ponad stukrotnie strażacy byli wzywani w województwie warmińsko-mazurskim, a o połowę rzadziej - 52 razy - w województwie mazowieckim.

 

"Wichury narastają"

 

Frątczak zaznaczył jednocześnie, że wichury narastają, co potwierdza także liczba interwencji strażaków: w sobotę było ich w całej Polsce ponad 200, a od północy do niedzieli do godz. 9:30 blisko dwukrotnie więcej.

 

Jak mówił Frątczak, strażacy byli wzywani m.in. w związku z powaleniami setek drzew, które tarasowały ulice, drogi czy szlaki kolejowe. Rzecznik PSP zapewnił, że są one na bieżąco usuwane. W kilkunastu przypadkach, jak mówił, wiatr uszkodził dachy budynków.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze