W lutym Donald Trump zamierza odwiedzić Wielką Brytanię. Nie spotka się jednak z królową

Świat
W lutym Donald Trump zamierza odwiedzić Wielką Brytanię. Nie spotka się jednak z królową
PAP/EPA/JIM LO SCALZO

Prezydent USA Donald Trump zamierza odwiedzić Wielką Brytanię w lutym, by otworzyć nowy gmach amerykańskiej ambasady w Londynie - poinformował w środę dziennik "Daily Mail", powołując się na źródła w brytyjskim rządzie.

Według źródeł gazety w Westminsterze o swoich planach dotyczącej roboczej wizyty w Zjednoczonym Królestwie Trump poinformował brytyjską premier Theresę May we wtorkowej rozmowie telefonicznej. Jak twierdzi "Daily Mail", amerykański prezydent nie spotka się jednak podczas pobytu w Londynie z królową Elżbietą II.

 

Petycja podpisana przez dwa miliony ludzi

 

W styczniu amerykański prezydent otrzymał zaproszenie do złożenia wizyty państwowej w Zjednoczonym Królestwie, gdy May odwiedziła Trumpa w Waszyngtonie w pierwszych dniach po inauguracji jego prezydentury. Obie strony nie sprecyzowały jednak jak dotąd dokładnego terminu.

 

Jak odnotowuje Reuters, rzecznik Downing Street odmówił komentarza dotyczącego doniesień "Daily Mail". Podkreślił jednak, że stanowisko brytyjskiego rządu dotyczące wizyty państwowej Trumpa nie zmieniło się.

 

Blisko dwa miliony osób podpisało w Wielkiej Brytanii petycję głoszącą, że prezydenta USA należy wpuścić do Zjednoczonego Królestwa jako szefa władzy wykonawczej, lecz nie powinien on być zapraszany do składania wizyty państwowej, "bo wprawiłoby to w zakłopotanie Jej Królewską Mość". Choć oficjalnie gospodarzem wizyt państwowych w Wielkiej Brytanii jest królowa jako głowa państwa, to w praktyce rząd decyduje, którego zagranicznego przywódcę uhonorować takim zaproszeniem.

 

"Wyjątkowe relacje" brytyjsko-amerykańskie

 

Sojusznicze stosunki brytyjsko-amerykańskie opisuje się często w dyplomacji jako "wyjątkowe relacje" (special relationship - ang.) - przypomina Reuters. Agencja podkreśla, że przygotowująca się do wystąpienia z UE Wielka Brytania uznaje je obecnie za "filar swojej polityki zagranicznej".

 

Wtorkowa rozmowa telefoniczna była pierwszą bezpośrednią wymianą zdań między May i Trumpem odkąd w listopadzie doszło do napięć między władzami Wielkiej Brytanii i USA w związku wpisami Trumpa na Twitterze, które były powtórzeniem wpisów wiceszefowej ekstremistycznej antymuzułmańskiej organizacji Britain First.

 

May skrytykowała wtedy zachowanie Trumpa, a prezydent USA napisał na Twitterze, że nie powinna skupiać się na nim, ale na "destrukcyjnym, radykalnym islamskim terroryzmie, który panoszy się w Wielkiej Brytanii".

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze