"Decyzja KE jest czysto polityczna, nie rozumiem jej". Prezydent w programie #DorotaGawrylukZaprasza

Polska

- Wielu przedstawicieli instytucji europejskich mówi po prostu nieprawdę o Polsce. My zwiększamy standardy demokratyczne - tak prezydent Andrzej Duda odniósł się w programie #DorotaGawrylukZaprasza do decyzji KE o uruchomieniu wobec Polski art. 7.1. Prezydent dodał również, że "chciałby, aby konstytucja w Polsce została zmieniona".

Komisja Europejska zdecydowała w środę o uruchomieniu art. 7.1 traktatu unijnego wobec Polski. Wiceszef Komisji Frans Timmermans, który poinformował o tej decyzji, podkreślił, że KE daje Polsce trzy miesiące na wprowadzenie rekomendacji dotyczących praworządności.

 

"My zwiększamy standardy demokratyczne"

 

- Nie rozumiem tej decyzji. To jest decyzja czysto polityczna. Ona nie ma nic wspólnego z żadnym elementem merytorycznym, bo kto zna systemy ustrojowe, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości funkcjonujące w innych krajach europejskich, czy na świecie, ten doskonale wie, że te rozwiązania które my w Polsce przyjęliśmy, nie różnią się od tego, co jest w wielu krajach europejskich, a wręcz przeciwnie, mógłbym powiedzieć, że to są rozważania znacznie bardziej demokratyczne" - powiedział Andrzej Duda w rozmowie z  Dorotą Gawryluk.

 

Według prezydenta w decyzji Komisji Europejskiej jest "bardzo wiele hipokryzji, nieprawdy, dezinformacji".


- Bardzo wielu przedstawicieli instytucji europejskich mówi nieprawdę o Polsce; oni kłamią wtedy, kiedy mówią, że w Polsce są zmiany, które prowadzą do naruszenia zasady państwa prawnego, a przecież my zwiększamy standardy demokratyczne. Najważniejszą demokratyczną instytucją w Polsce jest parlament - Sejm i Senat, które są wybrane przez obywateli w powszechnych wyborach - przekonywał prezydent.

 

"W KE zaczęła się rywalizacja o przyszłe stanowiska"

 

Według prezydenta, nie ma żadnego uzasadnienia merytorycznego dla podjęcia przez KE takiej decyzji. Według niego, zdecydowało o tym albo kwestie czysto personalne, albo odmienność poglądów politycznych.


- Jest tutaj ideologiczna, zasadnicza różnica w spojrzeniu na świat, w pryncypiach, w wartościach i być może stąd ten problem - mówił Andrzej Duda.


Według prezydenta, w samej KE zaczęła się także rywalizacja personalna o przyszłe stanowiska przewodniczącego KE oraz komisarzy unijnych.


Andrzej Duda mówił również, że to Polacy uważają, że wymiar sprawiedliwości działa "fatalnie", a Polska nie jest państwem sprawiedliwym. - Ja to poczucie sprawiedliwości, jako prezydent chcę przywrócić i pan Timmermans mi tego nie zabroni - zadeklarował.

 

"Ustawy pozostają w zgodzie z konstytucją"

 

Pytany przez Dorotę Gawryluk, czy w jego ocenie nowela ustawy o KRS i ustawa o SN są zgodne z konstytucją odpowiedział, że pozostają one w zgodzie z konstytucją.


Jak dodał konstytucja nie stanowi o tym, kto wybiera sędziów do KRS. Prezydent ocenił, że zarówno on jak i parlament mieli prawo do tego, żeby dokonać zmiany po to, aby to parlament wybierał sędziów do KRS. Według niego, to dobre rozwiązanie - które będzie służyło wymiarowi sprawiedliwości.

 

Gdy prowadząca zapytała, czy proponowane zmiany w ustawach sądowych nie naruszają trójpodziału władzy, prezydent odparł: - Wręcz przeciwnie. Pamiętajmy o tym, że jest też zasada równowagi władz, sędziowie nie są najwyższą i wyjątkową kastą. Nie powinni być żadną kastą. Tak jak powiedziałem dzisiaj na konferencji prasowej: wszyscy przedstawicie władz, więc zarówno władzy ustawodawczej jak i wykonawczej na czele z prezydentem, jak i sądowniczej powinni być sługami polskiego społeczeństwa i Rzeczypospolitej - powiedział Andrzej Duda w Polsat News.

 

O ordynacji wyborczej: cześć obaw jest dla mnie zrozumiała 

 

Prezydent został zapytany przez Dorotę Gawryluk o ocenę uchwalonej przez Sejm w zeszłym tygodniu nowelizacji Kodeksu wyborczego. Nad ustawą pracuje obecnie Senat. We wtorek prezydent rozmawiał na temat zmian w ordynacji z przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej, sędzią Wojciechem Hermelińskim.


- Cześć obaw, wątpliwości (szefa PKW - red.) jest dla mnie zrozumiała i sam mam nadzieję, że takie zmiany zostaną wprowadzone w Senacie, jak choćby w kwestii głosowania korespondencyjnego. Tutaj bym chciał, żeby Senat rzeczywiście dokonał zmian - przyznał prezydent.


Podkreślił, że chodzi przede wszystkim o umożliwienie głosowania korespondencyjnego osobom niepełnosprawnym.


Prezydent dodał, że oczekuje również zmian w przepisach dotyczących komisarzy wyborczych. - Przy komisarzach uważam, że powinien tam zostać dodany taki element, że gdyby Państwowa Komisja Wyborcza nie akceptowała danego kandydata na komisarza to powinna być możliwość, aby została wskazana w tym zakresie inna osoba i to także uważam, że Senat powinien rozważyć - powiedział Duda.


Zgodnie z uchwaloną przez Sejm zmianą Kodeksu wyborczego minister spraw wewnętrznych i administracji będzie przedstawiać Państwowej Komisji Wyborczej kandydatów na 100 komisarzy wyborczych oraz trzech kandydatów na Szefa Krajowego Biura Wyborczego. Jeśli PKW nie powoła ich w określonym czasie, minister będzie mógł sam "niezwłocznie" powołać zarówno komisarza, jak i nowego Szefa KBW.

 

"W ustawie jest też bardzo wiele dobrych rozwiązań"


Prezydent został zapytany, czy "ten element upolitycznienia wyborów", nie jest dla niego "niepokojący".


Zdaniem Dudy, zaproponowane rozwiązania to "mechanizm zabezpieczający".  - Tak samo jest również w innych instytucjach - np. to prezydent wybiera I prezesa Sądu Najwyższego spośród przedstawionych mu kandydatów, podobnie jest w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, też prezesa wybiera prezydent spośród kilku przedstawionych mu kandydatów i nikt nie mówi, że to jest jakieś upolitycznienie. Uważam że to rozwiązanie jest do zaakceptowania - powiedział.


Prezydent ocenił, że w ustawie "jest też bardzo wiele dobrych rozwiązań, które przyczynią się do zwiększenia pewności wyborów i wpłyną pozytywnie na bezpieczeństwo wyborów".


Zapytany, czy zatem podpisze uchwalone przez Sejm zmiany, odpowiedział: - Chcę zobaczyć ustawę w ostatecznym kształcie.

 

 

Andrzej Duda pozytywnie ocenił tryb procedowania noweli ustawy o KRS i ustawy o SN. Jak dodał, prace nad tymi ustawami trwały kilka miesięcy, przez co - zdaniem głowy państwa - były one transparentne.

 

"Czas zakończyć komunizm w polskim sądownictwie"

 

Prezydent powołując się na badanie sondażowe ocenił, że postrzeganie społeczne polskich sądów jest "fatalne". - 80 proc. Polaków chciało zmian w wymiarze sprawiedliwości, ludzie mają głębokie poczucie skrzywdzenia, głębokie poczucie niesprawiedliwości - powiedział Andrzej Duda.

 

- Tego nie można tolerować, to musi zostać zmienione i właśnie jest zmieniane. (...) Czas zakończyć komunizm w polskim sądownictwie i temu właśnie służą te zmiany - podkreślił gość programu #DorotaGawrylukZaprasza.

 

"To były moje ustawy (...) solidnie przygotowane przez ekspertów" 

 

Prezydent pytany, czy nie uważa, iż podpisanie w środę przez niego ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS, nie zamknęło dialogu z Komisją Europejską i Unią Europejską i czy nie lepiej było odesłać te ustawy do Trybunału Konstytucyjnego odparł: - Nie było żadnego powodu, aby nie podpisywać tych ustaw, ani żeby je wetować, ani żeby je odsyłać do Trybunału Konstytucyjnego.

 

- To były moje ustawy, prezydenckie projekty, dobrze, solidnie przygotowane przez ekspertów - podkreślił Andrzej Duda.


I kontynuował: - Chciałbym bardzo, aby te ustawy zostały rzetelnie przeczytane i przeanalizowane przez instytucje europejskie i żeby była merytoryczna dyskusja, a nie polityczne działania.


- Niestety mamy tam do czynienia z polityką realizowaną przeciwko Polsce, w którą od samego początku wpisuje się obecna opozycja - ocenił prezydent.

 

"Mieliśmy mieć śmigłowce dla polskiej armii - nie mamy ich"

 

Prezydent pytany o współpracę z szefem MON Antonim Macierewiczem powiedział, że jest to "trudna współpraca"

 

- W wielu punktach mam odmienne zdanie, niż pan minister Macierewicz i ja to artykułuję. Pan minister Macierewicz też nie zawsze zgadza się ze mną, na nim spoczywa odpowiedzialność z bieżącym prowadzeniem spraw związanych z obroną narodową - mówił Andrzej Duda.


- Trzeba też pana ministra z tego rozliczać, w jaki sposób realizowana jest modernizacja, w jaki sposób są wydawane te pieniądze na polskie wojsko - dodał prezydent.


Pytany, czy jest to robione dobrze przez szefa MON, odpowiedział, że ma na ten temat "informacje i w wielu punktach swoje zdanie". - Nie ukrywam, że mam też wiele wątpliwości. Mam sporo wątpliwości, chciałbym, żeby to wszystko funkcjonowało lepiej.


- Mieliśmy mieć śmigłowce dla polskiej armii - nie mamy ich, mieliśmy je mieć w zeszłym roku, pan minister osobiście obiecywał w mediach, że one będą - nie ma ich. To są takie elementy, które mnie ogromnie martwią - mówił Andrzej Duda.

 

"Jeśli modernizacja nie jest prowadzona sprawnie, zmiana będzie potrzebna"


Dopytywany, czy jest oczekiwanie zmiany w MON odpowiedział: - Uważam, że jeżeli okaże się, iż modernizacja nie jest prowadzona sprawnie, to chociażby z tej przyczyny zmiana jakaś będzie potrzebna.

 

Dopytywany, czy zmiana na stanowisku ministra, czy zmiana polityki, prezydent odpowiedział: - Też zmiana polityki w jakimś sensie.

 

- Trzeba, żeby te procedury były sprawniej realizowane, więc trzeba tutaj większej kompetencji - dodał Andrzej Duda.

 

Więcej o współpracy prezydenta z Antonim Macierewiczem w osobnym tekście: tutaj.

 

"Chciałbym, aby konstytucja została zmieniona, bo Polacy zasługują na to"

 

- Mam nadzieję, że dokonamy zmian konstytucji, czy też wręcz będziemy mieli nową konstytucję. Prowadzę na ten temat debatę i cieszę się, że wielu ludzi w tej debacie bierze udział - mówił prezydent w Polsat News.


Jak dodał chciałby, aby nowe kierunki ustrojowe wskazali Polacy, a nie "jacyś eksperci je Polakom podyktowali".


- Ja bym bardzo chciał, aby konstytucja w Polsce została zmieniona, bo - w moim przekonaniu - ta, która jest, jest konstytucją okresu przejściowego. Minęło od czasu, jak została wprowadzona, 20 lat i myślę, że Polacy dzisiaj zasługują na nową konstytucję w przyszłość, zwłaszcza w związku ze 100-leciem niepodległości - oświadczył prezydent.


Podczas tegorocznych uroczystości z okazji Święta Konstytucji 3 Maja prezydent ogłosił swoją inicjatywę przeprowadzenia referendum w sprawie zmian w konstytucji. Chce, by odbyło się ono w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości - 11 listopada 2018 r. lub trwało dwa dni: 10 i 11 listopada. Według zapowiedzi przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, skierowany do Senatu projekt postanowienia o referendum ma zostać przygotowany na podstawie szerokich konsultacji społecznych i zawierać ok. 10 pytań dotyczących kierunków zmian w ustawie zasadniczej.

 

PAP, polsatnews.pl

ml/grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze