"Układ Zakopiański". Urzędnicy w końcu zaczęli działać. "Państwo w Państwie" Polsat News, godz. 19:30

Polska
"Układ Zakopiański". Urzędnicy w końcu zaczęli działać. "Państwo w Państwie" Polsat News, godz. 19:30
Polsat News

Media od wielu miesięcy donosiły o układzie biznesowo-towarzyskim na Podhalu. Urzędnicy wzięli się do pracy, a służby zaczęły działać. Nadzór budowlany nałożył wielotysięczne kary na spółkę zarządzającą luksusowym hotelem "Belvedere", którego część nie jest oddana do użytku. Prokuratura sprawdza, czy może wznowić postępowania ws. pożaru, który kilka lat temu tam wybuchł. Wtedy sprawę umorzono.

Dziennikarze od dłuższego czasu donoszą o kontrowersyjnych decyzjach małopolskich urzędników i sędziów. Mimo, że sąd zabronił nam mówić o pewnych nazwiskach, nadal będziemy informować o nieprawidłowościach, ponieważ rolą mediów jest wytykanie patologii, po to by odpowiednie służby państwowe to sprawdziły i ewentualnie rozliczyły.

 

Poddasze z gwiazdami

 

"Państwo w Państwie" informowało o tym, że część czterogwiazdkowego hotelu w Zakopanem "Belvedere" nie została jeszcze oficjalnie oddana do użytku, choć zaadaptowane nieużytkowe poddasze, sale konferencyjne i jadalnia normalnie funkcjonują, a hotel przyjmuje gwiazdy show-biznesu oraz polityki. Nocował tam m.in. prezydent Andrzej Duda.

 

Starosta Limanowski Jan Puchała, który brał tam ślub, twierdzi, że nie wiedział o tym wcześniej.

 

- Byłem zaskoczony, że można prowadzić działalność, nie posiadając stosownych zezwoleń. Czuję się po części oszukany - mówi.


Po naszej interwencji w nadzorze budowlanym, urzędnicy ukarali zarządzającą hotelem spółkę.

 

- Po państwa informacji, nadzór podjął decyzję o nałożeniu kary - mówi Jan Kęsek, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Zakopanem.

 

Śledczy skontrolują własne śledztwo

 

Również po informacjach Państwa w Państwie prokuratura wraca do pożaru, który wybuchł w hotelu "Belvedere" kilka lat temu. Prokuratura wtedy umorzyła tę sprawę, stwierdzając, że doszło do zwarcia instalacji elektrycznej.

 

Dlaczego jednak nie wzięto pod uwagę, że część hotelu funkcjonuje, mimo, że nie była oddana do użytku? Teraz śledczy sprawdzają, czy wszystkie dowody zostały właściwie zbadane i czy można sprawę pożaru wszcząć na nowo.


W relacjach medialnych pojawiał się też hotel "Ossa". Wierzyciele właściciela tego hotelu od wielu miesięcy nie mogli uzyskać swoich pieniędzy.


- W zasadzie nie mam szans na odzyskanie swoich 3 milionów – mówi Wiesław Wyroba, jeden z wielu wierzycieli hotelu, któremu nie zapłacono za wykonaną pracę.

 

Sylwester w hotelu "Ossa"

 

Po tym, gdy media sprawę nagłośniły, syndyk zaczął działać, sędzia komisarz zobowiązał syndyka do rozwiązania umowy dzierżawy hotelu i rozpisania konkursu. O jego wynikach i o tym, co to oznacza dla ludzi, którzy do tej pory nie mogli odzyskać pieniędzy - już w najbliższym programie. Powiemy także, co może czekać ludzi bawiącymi się w sylwestrową noc w hotelu "Ossa".

 

Więcej już w najbliższą niedzielę o 19:30 w reportażu Artura Borzęckiego i Andrzeja Wyrwińskiego.

 

W drugiej części programu reportaż Agnieszki Zalewskiej. Historia radnego, który nie może nigdzie w Polsce zagłosować, ani nigdzie kandydować mimo, że wcześniej mieszkańcy go wybierali i chcieliby był radnym. Na dodatek, tę kuriozalną sytuację zatwierdziły sądy. Jak to możliwe?

 

"Państwo w Państwie"

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze