Na Spitsbergenie, największej wyspie Norwegii, położonej na archipelagu Svalbard na Morzu Arktycznym, znajduje się Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego.

 

Przez cały rok polarnicy prowadzą badania gleby, morza i atmosfery nad Zatoką Białych Niedźwiedzi, wewnątrz fiordu Hornsund.

 

40 Wyprawa Polarna IGF PAN w pełnym składzie. Od lewej: Mateusz Mandat, Bartosz Siek, Łukasz Pawłowski, Joanna Perchaluk, Mariusz Dmochowski, Jakub Szewczyk, Anna Nadolna, Benita Siepierska, Grzegorz Piotrowski, Jakub Mędrzycki oraz psy: Rasputin i Yuki.Facebook.com/Polish Polar Station Hornsund
40 Wyprawa Polarna IGF PAN w pełnym składzie. Od lewej: Mateusz Mandat, Bartosz Siek, Łukasz Pawłowski, Joanna Perchaluk, Mariusz Dmochowski, Jakub Szewczyk, Anna Nadolna, Benita Siepierska, Grzegorz Piotrowski, Jakub Mędrzycki oraz psy: Rasputin i Yuki.

O tej porze roku panują tam całodobowe ciemności, ponieważ pod koniec października rozpoczęła się noc polarna, która dobiegnie końca dopiero w połowie lutego. 10 polarników z Polski musi sobie radzić w skrajnych warunkach atmosferycznych, podczas potężnych zawiei i zamieci śnieżnych oraz ekstremalnie niskich temperatur. Samopoczucie poprawia im sama natura, ponieważ co jakiś czas niebo rozświetla kolorowa zorza polarna.

 

Zorza polarna nad Polską Stacją PolarnąFacebook.com/Polish Polar Station Hornsund
Zorza polarna nad Polską Stacją Polarną

Zbliżające się Święta to najtrudniejszy okres dla polarników, ponieważ daje się im we znaki tęsknota za bliskimi, których zostawili w oddalonej o 2,5 tysiąca kilometrów Polsce. Tuż przed Świętami, co jest doroczną tradycją, świąteczną atmosferę przywieźli ze sobą ksiądz Marek Michalski z Tromso i pastor Leif Magne Helgesen.

 

Dostojni goście: pani gubernator i jej współpracownicy.Facebook.com/Polish Polar Station Hornsund
Dostojni goście: pani gubernator i jej współpracownicy.

Wśród gości pojawiła się też Kjerstin Askholt, gubernator Svalbardu, a także pracownicy biura gubernatora, policjanci i oczywiście piloci śmigłowca, którzy wszystkich bezpiecznie przywieźli na Polską Stację Polarną. Jak relacjonują polarnicy, goście i załoga śmigłowca po powitaniu na Stacji udała się wraz z nimi na Przylądek Wilczka, gdzie ksiądz odprawił mszę świętą.

 

Uroczysta msza święta na Przylądku Wilczka.Facebook.com/Polish Polar Station Hornsund
Uroczysta msza święta na Przylądku Wilczka.

Gdy wszyscy wrócili na Stację zdarzyło się coś niecodziennego. Odbyła się ceremonia ślubna. Gubernator udzieliła ślubu polskim polarnikom, Joannie Perchaluk i Mateuszowi Mandatowi. Uroczystość była skromna, jak przystało na surową Arktykę, ale niezwykle ciepła i radosna.

 

Zdjęcie ślubne Joanny Perchaluk i Mateusza Mandata.Facebook.com/Polish Polar Station Hornsund
Zdjęcie ślubne Joanny Perchaluk i Mateusza Mandata.

Były życzenia, drobne prezenty i tradycyjny pierwszy taniec. Nie zabrakło też przygotowanych przez polarników specjałów kulinarnych w postaci tortu i sernika. Wszystkim smakowały. Para młoda zrobiła sobie zdjęcie w arktycznym obuwiu na schodku śmigłowca.

 

Pamiątkowe zdjęcie pary młodej i polarników.Facebook.com/Polish Polar Station Hornsund
Pamiątkowe zdjęcie pary młodej i polarników.

 

Dla polarników wizyta gości była bardzo ważna z jeszcze jednego powodu, piloci przywieźli polarnikom ostatni transport poczty podczas tej nocy polarnej, a w nim kartki i paczki świąteczne od rodziny i znajomych, a także trochę świeżych owoców i warzyw, które niezmiernie ich ucieszyły. Na kolejne listy od bliskich będą musieli poczekać aż do marca.

 

TwojaPogoda.pl, polsatnews.pl