Senat przyjął bez poprawek ustawy o KRS i SN. Przed budynkiem manifestacja i okrzyki "hańba"

Polska

Senat przyjął w piątek wieczorem bez poprawek nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawę o Sądzie Najwyższym autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy. Przed budynkiem Senatu demonstrowali przeciwnicy zmian.

Za przyjęciem ustawy o KRS głosowało 60 senatorów, 26 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Wcześniej Senat zagłosował przeciw wnioskowi o odrzucenie nowelizacji, który złożyli senatorowie PO.

 

Bezpośrednio przed głosowaniem Jan Rulewski (PO), jako sprawozdawca mniejszości komisji, powiedział, że w atmosferze przedświątecznej "jako klasa polityczna nie zdaliśmy egzaminu". - Palą się światełka, ale policyjnych suk - dodał, trzymając w ręku maskę z greckiej tragedii. - Złamaliście zasady demokratycznego procesu stanowienia prawa - zwrócił się do PiS. Zarzucił, że negocjacje między PiS a prezydentem przed procedowaniem ustaw o KRS i SN "tchną duchem PRL". Wspominając stan wojenny, Rulewski mówił, że "niektórzy zaspali" - co spotkało się z upomnieniem ze strony marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego. - Nie ustąpimy - zapowiedział Rulewski.

 

- To jest ustawa fatalna, niekonstytucyjna - mówił przed głosowaniem Bogdan Borusewicz (PO), który powiedział, że marszałek nie powinien jej poddawać pod głosowanie. Według niego, ustawa umożliwia partii rządzącej przejęcie kontroli nad sądami. Zarzucił, że o głosowaniach senatorzy dowiedzieli się na kilkanaście minut przedtem.

 

Replikując, marszałek Senatu Stanisław Karczewski odpowiadał, że wszyscy senatorowie wiele razy byli informowani, że głosowanie nastąpi po wyczerpaniu porządku obrad.

 

"Ta ustawa jest jeszcze gorsza niż o KRS"

 

Senat przyjął także ustawę o SN. Za jej przyjęciem zagłosowało 58 senatorów, 26 było przeciw, a trzech wstrzymało się od głosu.

 

Wcześniej odrzucono wniosek senatorów PO o odrzucenie ustawy. Senacka komisja wnosiła o przyjęcie ustawy bez poprawek.

 

Przed głosowaniem Bogdan Borusewicz (PO) ocenił, że ta ustawa jest "jeszcze gorsza" niż o KRS. Oświadczył, że "wymienia ona 40 proc. składu SN i łamie konstytucję, gdzie jest wprost zapisana 6-letnia kadencja I prezesa SN". Senatorom PiS mówił: "Zobaczycie, jak działa ta ustawa - nie zawsze będziecie rządzić. Mam nadzieję, że wtedy zrozumiecie, jak działa ta ustawa".

 

W kilkunastogodzinnej debacie senatorowie PiS popierali ustawę. Senatorowie PO byli jej przeciwni, wskazując, że jest w wielu punktach niekonstytucyjna. O poparcie ustawy prosił Senat prezydencki minister Paweł Mucha. Jej zapisy krytykowali prezes Izby Karnej SN sędzia Stanisław Zabłocki i Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

 

W momencie głosowań w sali było słychać okrzyki "hańba" demonstrujących pod Senatem przeciwników zmian.

 

   

Posłowie wybiorą członków KRS

 

Nowelizacja wprowadza wybór 15 członków KRS-sędziów na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm - dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie. Każdy klub poselski ma wskazywać nie więcej niż 9 możliwych kandydatów. Izba ma ich wybierać co do zasady większością 3/5 głosów - głosując na ustaloną przez sejmową komisję listę 15 kandydatów, na której musi być co najmniej jeden kandydat wskazany przez każdy klub. W przypadku niemożności wyboru większością 3/5 głosowano by na tę samą listę, ale o wyborze decydowałaby bezwzględna większość głosów.

 

Sejm uchwalił ustawę przed tygodniem. Przepisy o KRS - oraz nowa ustawa o SN - zostały przygotowane przez prezydenta Andrzeja Dudę i złożone w Sejmie w końcu września br. W lipcu prezydent zawetował poprzednie nowe przepisy o SN i KRS, wytykając im m.in. częściową niekonstytucyjność.

 

Dwie nowe izby w SN

 

Ustawa o SN wprowadza m.in. możliwość składania do SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki polskich sądów, w tym z ostatnich 20 lat. W SN powstaną dwie nowe izby - Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Dyscyplinarna - z udziałem ławników wybieranych przez Senat. Ta druga będzie prowadziła postępowania dyscyplinarne wobec sędziów i przedstawicieli innych zawodów prawniczych. Ustawa przewiduje też przechodzenie sędziów SN w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, z możliwością przedłużania tego przez prezydenta RP (dziś ten wiek to 70 lat).

 

Teraz obie ustawy trafią do prezydenta, który może je podpisać, zawetować lub zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego (po ich podpisaniu lub przed).

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze