"Przebiegła gra prezesa PiS". Zagraniczne media o zmianie premiera w Polsce

Świat
"Przebiegła gra prezesa PiS". Zagraniczne media o zmianie premiera w Polsce
PAP/Radek Pietruszka

Amerykańskie media w swoich pierwszych reakcjach na reorganizacje polskiego rządu, przykładają większą wagę do samej postaci desygnowanego na premiera Mateusza Morawieckiego niż do zapowiadanej zmiany akcentów w polityce rządu. Zwracają także uwagę na krytykowane zmiany w sądownictwie. Media w Portugalii oceniają zmianę na stanowisku premiera jako szansę na poprawę dialogu Warszawy z Brukselą.

Typowym przykładem pierwszych amerykańskich reakcji jest komentarz opublikowany w piątek w portalu Bloomberg L.P. , instytucji medialnej do której należy m.in. agencja informacyjna specjalizująca się w  tematyce gospodarczej, zatytułowany: "Europejska przeróbka polskiego nacjonalizmu".
 
Komentator portalu Leonid Bershidsky uważa, że desygnowanie obecnego wicepremiera i ministra rozwoju jest przykładem "przebiegłej gry prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego z Unią Europejską, z wiernymi linii jego partii i ze swoimi politycznymi przeciwnikami". 
 
Zdaniem Bershidsky'ego celem tej gry jest "konsolidacja jego kontroli nad krajem przy jednoczesnym złagodzeniu napięcia w stosunkach z Brukselą i najważniejszymi potęgami w Europie".

 

Zwraca on uwagę, że "Mateusz Morawiecki i Beata Szydło wymienili się stanowiskami" tego samego dnia, w którym Sejm przyjął ustawę, jak ocenił, "efektywnie poddającą Sąd Najwyższy kontroli politycznej".
 
"Wyrok śmierci dla niezależności sądownictwa w Polsce"


W omówieniu ustaw o sądownictwie przyjętych przez Sejm w piątek, Bershidsky powtarza krytyczne argumenty przeciwników tych ustaw, nie wspominając o genezie projektów ustaw.

 

Podobne argumenty przyjął Michael J. Abramowitz prezes amerykańskiej pozarządowej organizacji praw człowieka Freedom House, w latach 80. zasłużonej w pomocy dla opozycji demokratycznej działającej w podziemiu w Polsce. W wydanym w piątek oświadczeniu określił przyjęcie ustaw o sądownictwie przez Sejm "wyrokiem śmierci dla niezależności sądownictwa w Polsce".
 
Prezes Freedom House zaproponował, aby Unia Europejska i Stany Zjednoczone "zaapelowały do prezydenta Andrzeja Dudy o wycofanie tej ustawy”. W Stanach Zjednoczonych prezydenckie nominacje dla kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego zatwierdzane są większością głosów partii, która kontroluje Senat.
 
Bershidsky w swoim komentarzu, podkreśla, że jeśli reorganizacja rządu PiS miała na celu odwrócenie uwagi od reformy sądownictwa, to nie został on osiągnięty.

 
"Tego Kaczyński nie chce, dlatego wzlot Morawieckiego"


Komentator portalu Bloomberg L.P. zaznacza, że spory polskiego rządu z Brukselą toczą się także w innych dziedzinach "w tym o reformę sądownictwa, o przyjmowanie uchodźców z krajów muzułmańskich i nielegalny wyrąb lasów".

 

Spory te, zdaniem Bershidsky'ego, mogą doprowadzić do utraty subwencji UE dla polskiego rolnictwa, a nawet zawieszeniem głosu Polski w Unii Europejskiej. "Tego oczywiście Kaczyński nie chce, dlatego ten wzlot Morawieckiego".

 

Prezes Jarosław Kaczyński - kontynuuje w portalu Bloomberg L.P. Leonid Bershidsky - zdecydował się zastąpić "ukochaną przez działaczy PiS Beatę Szydło, która była przaśną twarzą polskiego nacjonalizmu Morawieckim, który mówi biegle po angielsku i niemiecku, studiował w Niemczech i w Stanach Zjednoczonych, odbył staż w Bundesbanku i zrobił karierę w bankowości".
 
Dodatkowo - przypomina Bershidsky - "Morawiecki oprócz światowego szlifu i wyrafinowania, jest synem prominentnego działacza antykomunistycznego, a nawet był doradcą gospodarczym Donalda Tuska, kiedy ten był premierem. Z tego powodu - sugeruje komentator  Bloomberg L.P. - szeregowi członkowie PiS mu nie ufają, mimo, że "prawdopodobnie Morawiecki bardziej niż ktokolwiek przyczynił się do względnego sukcesu rządów PiS."

 

Dlatego zdaniem komentatora decyzja o powierzeniu Morawieckiemu teki premiera była doskonałym wyborem "ponieważ prezencja i dobre zdolności negocjacyjne mają duże znaczenie w stolicach Zachodniej Europy, mimo gwarantowanego oburzenia Europejczyków na reformę sądownictwa".


"Ożywienie przed wyborami"

 

Podobne zalety wymieniają inne amerykańskiej media, których pierwsze reakcje, na restrukturyzację rządu w Polsce z reguły są ukryte pomiędzy wierszami i we własnych tytułach doniesień agencyjnych z Warszawy.
 
I tak dziennik "Washington Post" przedrukowuje w swoim piątkowym wydaniu depeszę agencji Associated Time pod tytułem "Czas spędzony za granicą i w bankowości postrzegane jako zalety kandydata na premiera", a  Rick Lyman dziennikarz "The New York Timesa" w korespondencji z Warszawy opublikowanej w portalu gazety w piątek pod tytułem "Polski parlament zmienił kształt sądów powodując krytykę" podkreśla, że Morawiecki, dzięki swojemu doświadczeniu w międzynarodowej bankowości będzie w stanie lepiej wytłumaczyć stanowisko Polski międzynarodowym krytykom".

 

Od tych podobnych głosów odbiega korespondencja Drew Hinshowa opublikowana na łamach dziennika „The Wall Street Journal” w piątek. Zdaniem dziennikarza WSJ "zapowiadana od dawna reorganizacja polskiego rządu ma na celu jego ożywienie przed wyborami samorządowymi i wyborami do Sejmu".

 

Portugalia: trudne relacje Warszawy z Brukselą


Portugalscy komentatorzy wskazują, że zmiana na stanowisku premiera nastąpiła po ponad połowie mandatu rządu utworzonego przez Prawo i Sprawiedliwość. Odnotowują, że odnowienie prawicowego gabinetu następuje na kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi w Polsce.

 

Telewizja RTP wskazała, że cieszący się opinią eksperta gospodarczego Mateusz Morawiecki może polepszyć wizerunek polskiego rządu na arenie międzynarodowej. Stacja przypomniała, że dwuletni okres kierowania rządem przez Beatę Szydło naznaczony był trudnymi relacjami między Warszawą a Brukselą.

 

"Uchodzący za człowieka sukcesu"


Również dziennik "Publico", jeden z najbardziej opiniotwórczych w Portugalii, twierdzi, że Morawiecki jako premier może ocieplić obraz Polski na arenie międzynarodowej oraz poprawić jej relacje z UE.

 

"Morawiecki, uchodzący za kosmopolitycznego technokratę i człowieka sukcesu może pomóc Polsce wznowić dialog z Brukselą” - ocenia wydawana w Lizbonie gazeta.

 

Zdaniem portugalskiego dziennika decyzja o zmianie premiera może zarówno wynikać z chęci polepszenia zewnętrznego wizerunku, jak również z wewnętrznych motywów, np. lepszej kontroli nad niektórymi ministrami.

 

Rekonstrukcja i reforma sądownictwa


"Publico" wskazuje, że kluczową osobą dla zmiany na stanowisku premiera w Polsce jest lider PiS Jarosław Kaczyński. Gazeta określa jego nowego faworyta jako polityka o bardziej umiarkowanych poglądach niż Beata Szydło.

 

Portugalscy dziennikarze odnotowują, że odświeżenie rządu zbiega się w czasie z przyjętym przez Sejm nowym ustawodawstwem dotyczącym wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Zaznaczają, że zmiany te nie są dobrze postrzegane w większości państw unijnych.

 

Dziennik "Correio da Manha" wskazuje, że w ocenie rządu nowa reforma jest niezbędna do sprawniejszej pracy polskich sądów. Odnotowuje jednak, że opozycja postrzega nowelizację prawa jako próbę wpływania przez rządzących na sędziów.

 

Niemcy: "miałby spróbować poprawić reputację kraju na Zachodzie"

 

Florian Hassel w "Sueddeutsche Zeitung" podkreśla, że Morawiecki mówi płynnie po angielsku, a także po niemiecku i ma doświadczenie międzynarodowe zdobyte w czasach, gdy pracował jako bankowiec. "W czasach, gdy Polska na arenie międzynarodowej się izoluje, Morawiecki miałby spróbować poprawić reputację kraju na Zachodzie i zapobiec lub przynajmniej złagodzić sankcje ze strony UE i Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości" - pisze dziennikarz "SZ.

 

Jego zdaniem Morawiecki będzie jako premier także "odwracał uwagę od postępującej likwidacji demokracji w Polsce". "To chyba nie przypadek, że dymisja Szydło i zamiana jej na Morawieckiego podane zostały do wiadomości w piątek, zaledwie kilka godzin przed głosowaniem, w którym rząd uchwalił dwie sprzeczne z konstytucją uchwały" - pisze publicysta "SZ", wtrącając, że obie ustawy "podporządkowują kompletnie wymiar sprawiedliwości rządowi".

 

Ma pomóc w "poprawie wizerunku Polski w UE"

 

Reinhard Veser we "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zwraca uwagę na dwoistość życiorysu Morawieckiego: z jednej strony, należy on zdaniem autora "jednoznacznie" do elity, z drugiej zaś, już jako chłopiec działał w antykomunistycznej opozycji, a jako szef Banku Zachodniego wspierał patriotyczne inicjatywy.

 

"Studiował za granicą, między innymi w Niemczech, zna kilka języków obcych, przez osiem lat kierował trzecim co do wielkości bankiem w Polsce i jako przedstawiciel świata finansowego doradzał w sprawach polityki gospodarczej demonizowanemu przez PiS byłemu premierowi, a obecnie przewodniczącemu Rady Europejskiej Donaldowi Tuskowi" - wskazuje Veser.

 

Kombinacja tych elementów sprawia, że Morawiecki uważany jest przez obóz rządowy za "właściwego człowieka" - tłumaczy niemiecki dziennikarz. Jak dodaje, celem Morawieckiego może być też zdobycie poparcia przedsiębiorców. Międzynarodowe obycie Morawieckiego i jego talent do "tłumaczenia, o co chodzi", ma pomóc w "poprawie wizerunku Polski w UE" - zauważa.

 

"Mógłby zagrozić nawet samemu Kaczyńskiemu"

 

"Kosmopolita Morawiecki uważany jest za stosunkowo niezależnego myśliciela, który mógłby zagrozić nawet samemu Kaczyńskiemu, czego nie można było powiedzieć o Beacie Szydło" - wskazuje Paul Flueckiger w "Tagesspieglu".

 

Szydło "sprawiała wrażenie, jakby nie panowała intelektualnie nad swoim urzędem, co było widać szczególnie podczas szczytów UE" - ocenia dziennikarz. Flueckiger zgadza się ze swoimi kolegami po fachu, że zadaniem Morawieckiego będzie "poprawa politycznego wizerunku" Polski.

 

"Cywilizowana twarz PiS"

 

Komentator niemieckiego radia publicznego Deutschlandfunk Florian Kellermann określa przyszłego premiera mianem "cywilizowanej twarzy" PiS. Uważa, że zmiana na stanowisku szefa rządu jest sygnałem wysłanym przez Jarosława Kaczyńskiego, że "czas rewolucji minął".

 

"Rząd podporządkował sobie większość instytucji państwowych. Właśnie dziś (w piątek) parlament przyjął kontrowersyjną reformę wymiaru sprawiedliwości, która zapewnia PiS znaczny wpływ na sądy" - pisze Kellermann.

 

"Zadaniem Morawieckiego jest nadanie bezkompromisowo autorytarnej polityce PiS rozsądnej, cywilizowanej twarzy" - ocenia dziennikarz Deutschlandfunk. I dodaje, że jest to konieczne także dlatego, że Polsce potrzebne są zagraniczne inwestycje.

 

Węgry: "zamknięcie sporów wewnątrz partii"

 

"Warszawa chce złagodzić konflikt z Brukselą" - tytułuje tekst poświęcony temu tematowi prorządowy dziennik "Magyar Idoek". O możliwości złagodzenia rosnącego napięcia między Warszawą i Brukselą pisze też inny prorządowy dziennik "Magyar Hirlap".

 

"Celem prezesa rządzącego w Polsce PiS Jarosława Kaczyńskiego mogła być skuteczniejsza obrona interesów narodowych i zamknięcie sporów wewnątrz partii" - czytamy w "Magyar Idoek".

 

Dziennik zauważa, że dotychczasowa premier Beata Szydło cieszy się w Polsce dużą popularnością i to jej przypisuje się zasługę wprowadzenia szeroko zakrojonego programu wspierania rodzin. Jednakże - dodaje gazeta - według polskich komentatorów zmiana premiera była potrzebna przede wszystkim po to, by Warszawa przyjęła bardzo pojednawczy ton z Brukselą i Berlinem.

 

"W osobie 49-letniego Mateusza Morawieckiego Bruksela może dostać takiego partnera do rozmów, który jako były student niemieckich i amerykańskich uczelni, były prezes banku, dobrze mówiący po angielsku i niemiecku, uznawany także za granicą za eksperta finansowego, lepiej rozumie myślenie Zachodu" - wskazuje gazeta.

 

"PiS jest dużo mniej monolityczny od Fideszu"

 

Opozycyjny dziennik "Magyar Nemzet" ocenia zaś, że "po nowym polskim premierze można spodziewać się dalszej zdecydowanej obrony interesów narodowych oraz bardziej europejskiego wizerunku, a także przemieszczenia akcentów w rządzeniu" poprzez położenie większego nacisku na gospodarkę.

 

O Beacie Szydło komentator gazety Gabor Stier pisze, że jej zasługą był udany udział PiS w dwóch wyborach - parlamentarnych i prezydenckich - w których była szefem kampanii, a także że jest bardzo popularna jako "twarz" reform socjalnych, ale w sporach wewnątrz rządu nie odgrywała roli arbitra, tylko raczej obserwatora.

 

Stier ocenia, że "narzucało się" wysunięcie na plan pierwszy Jarosława Kaczyńskiego, który kieruje partią z drugiego planu, ale wiadomo było z doświadczenia, że "bardziej mu pasuje rola szarej eminencji" niż stanowisko premiera.

 

"Jego osoba zanadto budzi spory i dlatego jego wyjście na plan pierwszy nie przysporzyłoby partii popularności. W dodatku jego ocena za granicą jest bardzo zła i Kaczyński nie porusza się swobodnie w kwestiach gospodarczych" - czytamy.

 

Jak zauważa przy tym komentator, "PiS jest jednak dużo mniej monolityczny od Fideszu".

 

Stier pisze, że wspomina się obecnie o wymianie ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, jak również ministra obrony Antoniego Macierewicza.

 

Tymczasem dobrze zorientowany w polskich sprawach historyk Miklos Mitrovics ocenił w rozgłośni InfoRadio, że będzie można powiedzieć, iż celem rekonstrukcji rządu jest poprawa stosunków z Unią, dopiero wtedy, jeśli zostanie wymieniony minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze