Kierowcę dostawczego Iveco próbowało zatrzymać w ubiegły czwartek trzech mężczyzn. Tuż po północy pomachali mu latarką z czerwonym światłem na drodze w Gródku nad Dunajcem.

 

Przebierańcy uciekli w kierunku zarośli


Kierowca dostawczaka nabrał jednak podejrzeń, gdy przyjrzał się umundurowaniu "funkcjonariuszy". Byli bowiem ubrani w policyjne mundury starego typu, dodatkowo niekompletne, a częściowo wojskowe.


W tym samym czasie na miejsce podjechali policjanci z komisariatu z Łososiny Dolnej, którzy patrolowali ten rejon. Wówczas młodzi przebierańcy zaczęli uciekać w kierunku zarośli.

 

 

Dokonali wielu podobnych "kontroli drogowych"


Na miejsce wysłano inne patrole i przewodnika z psem tropiącym. W porzuconym przez mężczyzn samochodzie leżały dwie atrapy broni oraz hełm i suszarka do włosów.


Około godziny 5:40 jeden z przebierańców wrócił do pozostawionej toyoty i wtedy został zatrzymany. Szybko ustalono tożsamość jego czterech kolegów, biorących udział nie tylko w tym zdarzeniu, ale również w kilku innych tego typu "kontrolach drogowych" na terenie Gródka nad Dunajcem i Rożnowa.

 

 

Nastolatkom grozi nawet rok więzienia


Zatrzymani to dwóch 19-latków, dwóch 18-latków i 15-latek. Pełnoletnim po przesłuchaniu przedstawiono zarzut podawania się za funkcjonariusza publicznego, za co grozi nawet do roku pozbawienia wolności. Nieletniego przekazano rodzinie, zajmie się nim sąd rodzinny.


Za podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego grozi grzywna, a nawet roku więzienia.

 

polsatnews.pl