70-metrowej wysokości rakieta, składająca się ze zmodyfikowanych trzech centralnych modułów produkowanych przez Muska rakiet  Falcon 9, ma być w stanie wynieść w kosmos ładunek o masie 57 ton: dwa razy więcej, niż najbliższa konkurencja. Do tego wszystkie trzy moduły mają samoczynnie wrócić na wyrzutnię i miękko wylądować. M

 

usk chciałby, żeby cały pojazd mógł być wykorzystywany wielokrotnie. Rakieta ma, między innymi, pozwolić wysłać na Marsa załogowe i bezzałogowe statki kosmiczne. Ale jej pierwszy ładunek będzie niezwykły. 

 

Musk ogłosił właśnie na Twitterze, że w ładowni pierwszego Falcona Heavy znajdzie się jego własny samochód. Wiśniowy Tesla Roadster. Auto przez całą drogę na Marsa ma na pełnej głośności odtwarzać piosenkę "Space Oddity" Davida Bowie. Nie wiadomo tylko, czy Tesla na Marsie wyląduje, czy tylko poleci w jego okolice. I czy Musk ma zamiar któregoś dnia sam pojeździć nią na powierzchni Czerwonej Planety. 

 

Miliarder uprzedza jednak, że pierwszy start nowej rakiety jest niezwykle ryzykowny i może skończyć się eksplozją. "Tak czy inaczej to będzie bardzo ekscytujący widok" - napisał. 

 

Więcej w Horyzoncie Zdarzeń: soboty o 12:30 w Polsat News.

 

Polsat News