"Turyści przed dotarciem ratowników zdołali sami wykopać się spod śniegu. Ratownik, który dotarł na miejsce jako pierwszy ocenił stan turystów jako dobry i bezpiecznie sprowadził ich do schroniska nad Morskim Okiem" - poinformował TOPR.


Jak podkreślili ratownicy, "na szczęście tym razem skończyło się na strachu. Szczególnie w przypadku najgłębiej zasypanego, którego partnerzy odnaleźli dzięki wystającej spod śniegu dłoni".

 


"Koniecznym elementem wyposażenia jest zestaw lawinowy"


Ratownicy zaapelowali "o rozwagę w planowaniu tatrzańskich wycieczek. Ostatnie opady w połączeniu z silnym wiatrem stworzyły w Tatrach niebezpieczne, lawiniaste warunki".

 

Zaznaczyli też, że "w tej chwili w Tatrach wieje silny wiatr, a prognozy zapowiadają kolejny duży opad śniegu, co niekorzystnie wpłynie na sytuację lawinową".


"Pamiętajmy też, że na zimowe wycieczki koniecznym elementem wyposażenia jest zestaw lawinowy (detektor, sonda, łopata) oraz umiejętność posługiwania się tym sprzętem" - napisali ratownicy.


W Tatrach ogłoszono drugi stopień zagrożenia lawinowego.

 

polsatnews.pl