W uroczystości w siedzibie MKiDN wzięli udział wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński, ambasador USA w Polsce Paul W. Jones oraz dr Robert Heś z Muzeum Narodowego we Wrocławiu, któremu dzieło w środę zostało przekazane.

 

Jak mówił Gliński, to kolejne wydarzenie dotyczące odzyskiwania utraconych dzieł sztuki i druga w tym roku uroczystość z ambasadorem USA i z biurem FBI - specjalnym oddziałem, który zajmuje się poszukiwaniem skradzionych dzieł sztuki.

 

- Historia tego obrazu jest taka, że na początku tego roku uzyskaliśmy informację o tym, że na jednej z aukcji internetowych pojawiło się to dzieło, które widniało w naszym katalogu strat wojennych; FBI działa szybko i już w tym samym roku dzieło mamy w Polsce - powiedział minister kultury.

 

Ślad po nim zaginął


Wyjaśnił, że obraz, który pochodzi z Wrocławia, zniknął, został wywieziony z tamtejszego muzeum do składnicy na Dolnym Śląsku i później ślad po nim zaginął.

 

Dzieło zostało odnalezione w lutym 2017 r., kiedy to MKiDN zostało poinformowane, że wystawił je na internetowej aukcji antykwariat w Pensylwanii w USA. Po potwierdzeniu tożsamości obiektu o sprawie zostało poinformowano FBI, które w krótkim czasie zabezpieczyło obraz.

 

"USA bardzo zależy, by zrabowane dziedzictwo kulturowe powracało na swoje miejsce"

 

W uroczystości wzięli udział także ambasador USA w Polsce Paul W. Jones oraz dr Robert Heś z Muzeum Narodowego we Wrocławiu, któremu dzieło w środę zostało przekazane.

 

- Stanom Zjednoczonym bardzo zależy, by zrabowane dziedzictwo kulturowe powracało na swoje właściwe miejsce, czyli do Polski. Mam nadzieję, że będziemy się spotykali częściej przy takich okazjach - powiedział Paul W. Jones.

 

- Jesteśmy bardzo wdzięczni ministerstwu i panu ministrowi za tą doskonałą współpracę, która owocuje właśnie przy takich okazjach, jak dzisiaj - podkreślił ambasador USA.

 

Jak mówił, Stany Zjednoczone są "ogromnie świadome wagi tego, że wszystkie zrabowane dzieła sztuki i całe kulturalne dziedzictwo powinno trafiać na właściwe miejsce, dlatego różne agencje, które się w Stanach Zjednoczonych zajmują tym, są bardzo zdeterminowane, żeby identyfikować, a następnie zwracać prawowitym właścicielom zrabowane dzieła sztuki".

 

"Te operacje nie byłyby możliwe, gdyby nie wspaniała współpraca"

 

Ambasador USA zwrócił uwagę, że Federalne Biuro Śledcze dysponuje odpowiednią komórką w Stanach Zjednoczonych, która zajmuje się właśnie wyłącznie odzyskiwaniem dzieł sztuki, "to jest kolejny przykład współpracy naszego zespołu, który reprezentuje FBI i który zajmuje się odzyskiwaniem tych dzieł sztuki, w związku z tym ja chciałem dziś szczególnie podziękować ludziom, którzy są odpowiedzialni za zwrot tego obrazu".

 

- Te operacje nie byłyby możliwe, gdyby nie wspaniała współpraca między naszą stroną a polskim Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wszystkimi służbami w Polsce - podkreślił Jones.

 

- Zwrot tego dzisiejszego obrazu wpisuje się w ciąg współpracy, kiedy Stany Zjednoczone zwracają zagrabione dzieła sztuki Polsce - dodał ambasador USA.

 

PAP