Z ponad 50 zatrudnionych lekarzy, 34 wypowiedziało pracę. "Nie jest możliwe spełnienia żądań płacowych"

Polska
Z ponad 50 zatrudnionych lekarzy, 34 wypowiedziało pracę. "Nie jest możliwe spełnienia żądań płacowych"
Polsat News

Na obecnym poziomie finansowania Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii w Morawicy, nie jest możliwe spełnienia żądań płacowych lekarzy, którzy złożyli wypowiedzenia - poinformowała we wtorek dyrekcja szpitala i przedstawiciel zarządu województwa. Będą szukali rozwiązań wyjścia z sytuacji.

Świętokrzyskie Centrum Psychiatrii (ŚCP) to jedyny w województwie świętokrzyskim szpital psychiatryczny. W poniedziałek 34 lekarzy psychiatrów z ponad 50 zatrudnionych tam lekarzy wypowiedziało pracę (z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia). Lekarze wypowiedzieli też klauzule opt-out, czyli zgody na pracę ponad wyznaczony miesięcznie limit na dyżurach lekarskich (tu obowiązuje miesięczne wypowiedzenie).

 

Psychiatrzy zgłosili postulaty płacowe dotyczące m. in. zwiększenia wynagrodzenia zasadniczego dla specjalistów drugiego stopnia do dwóch średnich krajowych i zwiększenia stawki godzinowej podczas dyżury do 200 zł. Domagają się podwyżek od 1 grudnia.

 

Do 30 listopada szpital ma otrzymać propozycje finansowe z NFZ

 

We wtorek sytuację w szpitalu omawiano podczas spotkania dyrektora lecznicy Jacka Musiała z przedstawicielem zarządu województwa świętokrzyskiego, Markiem Szczepanikiem (samorząd regionu prowadzi ŚCP).

 

Jak powiedział dziennikarzom po spotkaniu Musiał, przy obecnym poziomie finansowania działalności lecznicy przez Narodowy Fundusz Zdrowia, żądania lekarzy są "praktycznie niemożliwe do spełnienia". - Do 30 listopada szpital ma otrzymać propozycje finansowe z NFZ na 2018 r. Wtedy będę mógł się ustosunkować do tych żądań płacowych i przedstawić lekarzom nowe możliwości - zaznaczył dyrektor.

 

Wg Musiała, aby umożliwić dalsze funkcjonowanie lecznicy w obecnym kształcie, trzeba będzie w pierwszej kolejności negocjować stawki dyżurowe. - A potem w ciągu trzech miesięcy, myślę że wszyscy zainteresowani - pracownicy dyrekcja, urząd marszałkowski, wojewoda - wspólnie będziemy negocjowali, aby ta sprawa zakończyła się pomyślnie - dodał.

 

Szczepanik ocenił, że żądania płacowe lekarzy dotyczą zwiększenia wynagrodzeń o sto procent. - Na pewno nie można mówić o takich wartościach, ale o innych, pośrednich. Będziemy wnioskować o wyższy kontrakt, co otworzyłoby pole do rozmów z lekarzami i w konsekwencji z innymi grupami zawodowymi - argumentował.

 

Szczepanik podkreślił, że spełnienie żądań lekarzy, a także innych grup zawodowych w lecznicy (już wcześniej domagały się podwyżek) doprowadziłyby na koniec 2018 r. do straty szpitala - przy zachowaniu obecnego kontraktu z NFZ - rzędu 12-13 mln zł. - Zgodnie z przepisami to organ prowadzący, czyli samorząd województwa, musiałby te stratę pokryć, a to jest nierealne - ocenił.

 

Przedstawiciel zarządu województwa wyraził nadzieję, że nie spełni się czarny scenariusz związany z odejściem psychiatrów, co spowodowałoby konieczność zamknięcia poszczególnych oddziałów w ŚCP lub całego szpitala.

 

"Skandalicznie niskie wynagrodzenia"

 

Wg informacji przekazanych przez Szczepanika, średnie wynagrodzenie zasadnicze lekarzy w ŚCP to 5,2 tys. zł, a uwzględniające dyżury i inne dodatki - 9 tys. zł (kwoty brutto).

 

W piśmie do dyrektora lecznicy lekarze z Morawicy zrzeszeni w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Lekarzy oraz lekarze psychiatrzy z ŚCP niezrzeszeni podkreślili, że ich wynagrodzenia są "skandalicznie niskie", w kontekście ich zaangażowania w wykonywaną pracę, podnoszenie kwalifikacji i odpowiedzialność za pacjentów.

 

Żądają zwiększenie wynagrodzenia podstawowego do półtorej średniej krajowej dla specjalisty I stopnia oraz do dwóch średnich krajowych dla specjalisty II stopnia (przyjmując średnią krajową jako 4,4 tys. zł.). Chcą jednocześnie podniesienia stawki godzinowej za dyżur do 200 zł za godzinę (II stopień) lub do 150 zł (I stopień), a dla lekarzy bez specjalizacji - do 100 zł. Obecna stawka to ok. 50 zł. Kolejny postulat to 20 proc. dodatku od podstawy pensji dla lekarzy z doktoratem oraz 40 proc. dodatku dla osób posiadających habilitację.

 

Od kilku miesięcy podwyżek pensji chcą także przedstawiciele innych zawiązków zawodowych i specjalizacji z morawickiej lecznicy - poza lekarzami to m. in. terapeuci i pielęgniarki. W czerwcu pracownicy szpitala zorganizowali pikiety m. in. przed budynkiem Świętokrzyskiego Oddziału NFZ, domagając się większego kontraktu dla szpitala.

 

Przedstawiciele związków zawodowych szpitala twierdzili, że ich pensje nie wzrosły od 2009 r. Jak mówiła w czerwcu dziennikarzom wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Służby Zdrowia ŚCP Karolina Górczyńska-Kwapisz, 270 osób z 900 pracowników lecznicy pobierało mniejsze wynagrodzenie zasadnicze (bez dodatków), niż wynosi najniższa pensja krajowa. - Są wynagrodzenia zasadnicze w wysokości 1,2 tys. zł, osób, które przepracowały ponad 30 lat. Są ludzie, którzy zarabiają bardzo mało - pielęgniarki, psychologowie, terapeuci, lekarze, statystycy medyczni, fizjoterapeuci - wyliczała.

 

Szpital rocznie przyjmuje ok. 5-8 tys. pacjentów

 

Jak mówił we wtorek Musiał, NFZ zwiększył kontrakt o 2 proc. - w stosunku do poprzedniego - w lipcu, i o kolejne 2 proc. w październiku. Dyrekcja szpitala podwyższyła pensje pracownikom, ale w mniejszym zakresie, niż zakładało zawarte ze związkami zawodowymi porozumienie - otrzymali po 300 zł podwyżki (a nie wynegocjowane 500 zł). - Uzgodnienia były inne - mogliśmy je spełnić tylko w takiej kwocie. Na to pozwalały warunki jakie otrzymaliśmy od NFZ. Pracownicy nadal domagają się realizacji pierwotnych uzgodnień - przypomniał Musiał.

 

Wg związkowców nie wszyscy pracownicy otrzymali podwyżki. Nie jest wykluczone, że w lecznicy dojdzie do strajku ostrzegawczego.

 

W Świętokrzyskim Centrum Psychiatrii w Morawicy k. Kielc pracuje ok. 900 osób. Szpital rocznie przyjmuje ok. 5-8 tys. pacjentów. Obecnie jest tam hospitalizowanych ponad 800 osób. ŚCP to jedyny w województwie świętokrzyskim szpital psychiatryczny; na terenie województwa działa jeszcze oddział dzienny psychiatryczny w Szpitalu Specjalistycznym Sandomierzu.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze