Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej w rządzie Platformy Obywatelskiej odniósł się do zapowiedzi rekonstrukcji rządu Beaty Szydło. W programie "Graffiti" stwierdził, że Antoni Macierewicz odejdzie ze stanowiska szefa resortu obrony. 

 

"Odejście Macierewicza - interes Polski i PiS"

 

- Ja myślę, że odejdzie - powiedział Siemoniak. - Rzadko tak się zdarza - jak zaćmienie słońca - ale interes Polski zbiegnie się z interesem PiS - stwierdził były szef resortu obrony.

 

- Z jego (Antoniego Macierewicza - red.) nerwowości w ostatnich tygodniach (wynika, że - red.) na pewno czuje się osobą bardzo bliską rekonstrukcji. Bo tyle inicjatyw, ile ogłosił w ostatnim czasie, zapowiedzi, jego hiperaktywność medialna, że praktycznie nie wychodzi z telewizji, z radia, pokazują, że naprawdę chce komuś coś udowodnić - powiedział Siemoniak.

 

Jego zdaniem Macierewiczowi szkodzą słabe notowania.

 

- Polacy przekonali się co do niego, że jest fatalnym ministrem, wszystkie rankingi, sondaże to pokazują - dodał Siemoniak.

 

Polityk PO uważa, że Macierewicz próbuje się ratować poprzez poprawienie swojego wizerunku w oczach prezesa PiS Jarosłąwa Kaczyńskiego.

 

"Szef MON walczy o prezesa Kaczyńskiego"

 

- Walczy o prezesa Kaczyńskiego, żeby prezes zechciał go pozostawić dalej w Ministerstwie Obrony, bo zdaje sobie sprawę z tego, że to będzie jego ostatnia misja - powiedział Siemoniak.

 

Jednocześnie ostrzegł, że funkcja szefa resortu obrony wymaga osobowości odpowiedniego formatu i wysokich kompetencji.

 

- Do MON-u nie da się wejść tak zupełnie z Sejmu czy spoza rządu. Dobrze jest mieć przygotowanie. To jest resort, w którym jest wszystko. Od wojska, po sprawy zagraniczne, przez szpitale, domy kultury - powiedział Siemoniak.

 

Jego zdaniem taka sytuacja przemawia na korzyść Mariusza Błaszczaka, obecnego szefa MSWiA, który mógłby się sprawdzić jako szef MON. - Tyle, że on jest słabym ministrem spraw wewnętrznych. Wiec nie wiem, czy gdy nie radzi sobie z MSWiA - te wszystkie karuzele kadrowe, ci komendanci itd. - to, czy nie będzie jeszcze gorszym ministrem obrony - zastrzegł polityk PO.

 

- Pan Brudziński ma mocną pozycję polityczną i do sprzątania po Macierewiczu, po tym całym bałaganie, ktoś z mocną pozycją polityczną u prezesa może być potrzebny - przypuszcza Siemoniak.

 

- A pan Michał Dworczyk (obecny wiceszef MON - red.) ma tę zaletę, że od wiosny jest wiceministrem obrony. No i jednak rozejrzał się po tym resorcie - dodał były szef resortu obrony.

 

polsatnews.pl, Polsat News