Prowadząca program Beata Lubecka zapytała, czy planowane jest kolejne spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim ws. reformy sądownictwa. - Pewnie będzie, natomiast tej chwili nie znam, czy nie mam do przekazania precyzyjnego terminu - odpowiedział.

 

Rzecznik prezydenta był też pytany, dlaczego poprawki do prezydenckich projektów o SN i KRS, wynegocjowane podczas spotkań prezydenta i prezesa PiS, a także szefa sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicza (PiS) oraz prezydenckiego ministra Pawła Muchy "muszą być takie tajne".

 

Łapiński zaznaczył, że prezydentowi zależało, żeby "w trakcie prac parlamentarnych te ustawy nie zostały wypaczone". - Poprawki za chwilę będą zgłaszane podczas drugiego czytania i wszystko będzie jawne. Mogę zapewnić, że te poprawki w żaden sposób nie wypaczają ustaw prezydenckich, w żaden sposób ich nie przewracają, nie zmieniają tych ustaw" - powiedział rzecznik prezydenta.

 

Podkreślił, że "jeżeli tylko ustalenia, które zostały poczynione, będą wypełnione, to projekty nie będę wypaczone".

 

"Procedura wyłaniania nowych członków KRS praktycznie nałoży się na koniec kadencji obecnego składu"

 

Łapiński był pytany o to, że część opozycji zapowiada, że nie będzie zgłaszać swoich kandydatów do KRS, bo nie chce "żyrować" zmian zaproponowanych przez prezydenta, które - według opozycji - są niekonstytucyjne. - Jeśli spojrzymy na kadencję (sędziów) KRS, to większości sędziów ta kadencja niedługo się kończy. Zanim ustawy zostaną uchwalone, podpisane i rozpocznie się procedura wyłaniania nowych członków KRS, to praktycznie to się nałoży na koniec kadencji obecnego składu KRS" - powiedział rzecznik prezydenta.

 

Jak zaznaczył, prezydent zagwarantował, że opozycja będzie mogła zgłaszać swoich kandydatów do KRS, którzy będą mieli gwarancję, że w KRS się znajdą. - Jeśli opozycja nie chce z tego korzystać, to nikt opozycji nie przymusza - podkreślił Łapiński.

 

"Żadnego ultimatum (ws. odejścia szefa MON) nie ma"

 

Pytany, czy prezydent postawił prezydentowi ultimatum, że w rządzie po zapowiadanej rekonstrukcji, nie będzie szefa MON Antoniego Macierewicza, Łapiński powiedział, że prezydent stoi na gruncie konstytucji i jasno mówi, że to, jak będzie wyglądał skład rządu po rekonstrukcji, to decyzja większości sejmowej. - Żadnego ultimatum nie ma, bo konstytucja nie przewiduje takiego ultimatum - oświadczył.

 

 

PAP