Minister nauki i szkolnictwa wyższego przekonywał, że "zdecydowana większość zmian" proponowanych przez PiS w Kodeksie wyborczym nie jest kontrowersyjna.

 

- Osobna sprawa, to zastrzeżenia sędziego Hermelińskiego (przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński), dotyczące tego, czy uda się przygotować te wszystkie zmiany w tak krótkim okresie (przed wyborami). W te zastrzeżenia wsłuchałbym się bardzo uważnie - zaznaczył Gowin.

 

Podkreślił przy tym, że sędzia Hermeliński "nie kwestionuje zasadności tych zmian".

 

- Przecież wszystkim nam zależy, by nie doszło do powtórki z 2014 r. Tamtym wyborom samorządowym towarzyszył kompletny chaos - powiedział Gowin.

 

Na pewno poprawki klubu PiS zdecydowanie zwiększają demokratyczną kontrolę nad przebiegiem wyborów - argumentował minister.

 

Zmniejszanie okręgów wyborczych prowadzi do podziału na dwa obozy

 

"Sprawą dyskusyjną" nazwał Gowin zmniejszanie okręgów wyborczych. – To w dłuższej perspektywie prowadzi do podziału sceny politycznej, może nie na dwie partie, ale na dwa obozy. Pytanie, czy społeczeństwo dojrzało już do systemu dwupartyjnego. Moim zdaniem byłoby to przedwczesne - ocenił.

 

Ocenił, że projekt ordynacji będzie jeszcze omawiany i prawdopodobnie powstanie nadzwyczajna komisja zajmująca się nim.

 

Wicepremier zapowiedział, że zgłosi jeszcze inną wątpliwość: co do dwukadencyjności w samorządach.

 

- To pewien paradoks, bo generalnie opowiadam się za ograniczeniem kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów, ale są poważne analizy konstytucjonalistów, które mówią, że ograniczenie tej kadencyjności jest sprzeczne z konstytucją. I ten argument też będziemy musieli wziąć pod uwagę - wyjaśnił.

 

Gowin o ustawach o KRS i SN: mogę podnieść rękę i się nawet cieszyć 

 

Prowadzący rozmowę Mariusz Abramowicz zapytał, czy wicepremier zna dokładny kształt ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Opozycja mówi, że nawet posłowie PiS jej nie znają, bo kluczowe poprawki zostaną przedstawione dopiero na sejmowej komisji.

 

- Pewne poprawki klubu PiS i Zjednoczonej Prawicy zostały, przynajmniej co do kierunku, ustalone z prezydentem Andrzejem Dudą i przynajmniej w tej wersji nie budzą moich zastrzeżeń. Tu, w przeciwieństwie do poprzedniej wersji, mogę podnieść za nie rękę i się nawet cieszyć - spointował Jarosław Gowin.

 

polsatnews.pl