Posłowie zdecydowali jednak w głosowaniu, że Sejm zajmie się w środę prezydenckimi projektami ustaw ws. KRS i SN.

 

Wniosek formalny w sprawie odroczenia prac nad projektami ustaw ws. KRS i SN złożył Borys Budka (PO). Jak zauważył, do tej pory nie została rozstrzygnięta kwestia wet prezydenta, które zostały przez niego zgłoszone do ustaw przygotowanych przez PiS oraz Ministerstwo Sprawiedliwości.

 

- Nie można udawać, nie można zamykać oczu na to, że proces legislacyjny nie został zakończony - stwierdził Budka. W jego ocenie "nie ma, nie było i nie będzie żadnej reformy" sądownictwa. - Jedyne czego chcecie, to upartyjnienia wymiaru sprawiedliwości - zarzucił obozowi rządzącemu Budka.

 

"Punkty sporne"

 

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński odparł, że projekty ustaw ws. KRS i SN są punktami spornymi, których wprowadzenie do porządku obrad zostanie rozstrzygnięte podczas głosowania.

 

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz również wnioskowała o przerwanie prac nad projektami ws. KRS i SN. Chciała także przerwania posiedzenia Sejmu.

 

Jak mówiła, przygotowane przez prezydenta i PiS przepisy, to "zmowa polityczna", która ma umożliwić "przejęcie" wymiaru sprawiedliwości. Wskazała także, że opinia publiczna nie poznała do tej pory treści uzgodnionych przez obie strony poprawek. "Nie bójcie się pokazać, jak wyglądają te ostateczne propozycje ustaw dot. wymiaru sprawiedliwości" - zwróciła się do obozu rządzącego Gasiuk-Pihowicz.

 

Zaapelowała o przerwanie prac i rozpoczęcie konsultacji społecznych w sprawie tych projektów. "Nie można kluczowych ustaw dla obywateli przygotowywać za ich plecami" - oświadczyła posłanka Nowoczesnej.

 

Poddane szerokim konsultacjom

 

Marszałek Kuchciński podkreślił, że projekty ustaw ws. KRS i SN zostały poddane szerokim konsultacjom.

 

Posłanka Jolanta Hibner (PO) również wnioskowała o przerwanie prac nad projektami ustaw ws. KRS i SN - złożyła wniosek o przerwę w obradach oraz zwołanie Konwentu Seniorów. Ironizowała, że nowe przepisy można od razu skierować do podpisu prezydenta, który - jak mówiła - brał udział, w zakończonych już konsultacjach nad projektami, z PiS. "Sejm nie powinien uczestniczyć w parodii stanowienia prawa" - zaznaczyła posłanka Platformy.

 

PAP