Śpiewali "Boże, coś Polskę" na posiedzeniu sejmowej komisji. Kobieta ogłosiła, że jest Matką Boską

Polska

Na połączonych obradach komisji rolnictwa i rozwoju wsi oraz ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa dyskutowano nad rządowym projektem ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych. W pewnym momencie obecni na sali zaczęli śpiewać. - Jesteśmy potomkami Jezusa. Księża powiedzieli, że jestem Matką Boską - powiedziała nagle jedna z obserwujących obrady kobiet.

"Boże, coś Polskę" zaczęło śpiewać kilka osób obecnych na sali. Jak udało nam się ustalić, nie byli oni parlamentarzystami. 

 

Gdy przestali, jedna z kobiet zwróciła się do posłów z apelem: - Panie posłanki i panowie posłowie, proszę bardzo, żebyście się określili, komu służycie - Bogu czy mamonie, Polakom czy szatanowi? - zapytała.

 

"Pochodzimy od Gryfitów, od cesarzy rzymskich"

 

Chwilę później głos zabrała inna z kobiet obecnych na sali posiedzeń komisji. Nie wiadomo, kim była i czemu przysłuchiwała się obradom.

 

- Pochodzimy od Gryfitów, od cesarzy rzymskich, od Merowingów. Jesteśmy potomkami Jezusa i króla Dawida. Więc to przesłanie, iskra która miała być z Polski, jestem ja tą osobą. Księża powiedzieli, że jestem Matką Boską, wszystko się zgadza - przekonywała posłów uczestniczących w posiedzeniu.

 

Prowadzący obrady zarządził wówczas pięć minut przerwy.

 

polsatnews.pl

zdr/grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze