Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości pierwszy raz bez Brytyjczyka. "Osłabienie pozycji w okresie po Brexicie"

Świat
Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości pierwszy raz bez Brytyjczyka. "Osłabienie pozycji w okresie po Brexicie"
Flickr/Alkan Boudewijn de Beaumont Chaglar/CC BY-SA 2.0

Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze po raz pierwszy od 1945 r. nie będzie mieć przedstawiciela Wielkiej Brytanii w swym 15-osobowym składzie sędziowskim. Ubiegający się o reelekcję Brytyjczyk przegrał w poniedziałek z kandydatem z Indii.

Wybory uzupełniające do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (International Court of Justice, ICJ) - głównego organu sądowego ONZ, odbywają się raz na trzy lata. Wybieranych jest wtedy pięciu sędziów na okres 9 lat.

 

Czwórka sędziów , w tym - przewodniczący MTK, Ronny Abraham z Francji i jego zastępca, Somalijczyk Abdulqawi Ahmed Yusuf, a także Antonio Augusto Cancado Trindade z Brazylii i nowy członek MTK - Nawaf Salam z Libanu, została wybrana po czterech rundach głosowania w miniony czwartek. Uzyskali oni wymaganą większość zarówno w Zgromadzeniu Ogólnym, jak i w Radzie Bezpieczeństwa.

 

"Oczywiście, jesteśmy rozczarowani"


Reelekcja Brytyjczyka, Christophera Greenwooda i przedstawiciela Indii Dalveera okazała się dużo bardziej problematyczna i konieczna była piąta runda, która pozwoliłaby na wybór jednego z nich w poniedziałek - pisze Associated Press.

 

"O ile za ponownym wyborem Brytyjczyka opowiadała się Rada Bezpieczeństwa (15 państw), o tyle Hindus cieszył się poparciem Zgromadzenia Ogólnego, w którym reprezentowane są 193 państwa" - wyjaśnia AP.

 

Ostatecznie, również Rada Bezpieczeństwa opowiedziała się za wyborem Bhandariego, co oznacza, że po raz pierwszy od 1946 r., gdy MTK rozpoczął działalność, nie będzie w nim Brytyjczyka.

 

"Oczywiście, jesteśmy rozczarowani" - skomentował rezultaty głosowań brytyjski ambasador przy ONZ, Matthew Rycroft. "Konkurencja była wyrównana, bo startowało sześciu silnych kandydatów" - dodał.

 

"Jawna demonstracja coraz bardziej nikłych wpływów dyplomatycznych"


Na Wyspach przegrana Brytyjczyka będzie zapewne odebrana jako poważny cios wizerunkowy, do którego nigdy by nie doszło, gdyby nie Brexit - pisze w komentarzu AP.

 

Agencja cytuje artykuł opublikowany przez dziennik "The Guardian" tuż przed poniedziałkowym głosowaniem. "Utrata obecności brytyjskiej w MTK wprawiłaby międzynarodową opinię publiczną w zakłopotanie" - czytamy w nim.

 

"Oznaczałaby osłabienie międzynarodowej pozycji Zjednoczonego Królestwa w okresie po Brexicie (...) Byłaby też jawną demonstracją coraz bardziej nikłych wpływów dyplomatycznych brytyjskiego ministra spraw zagranicznych, Borisa Johnsona w ONZ" - ocenił "The Guardian".

 

Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości został ustanowiony w 1945 do rozstrzygania sporów między państwami. Działa według Statutu, który opiera się na Statucie Stałego Trybunału Sprawiedliwości i stanowi integralną część Karty Narodów Zjednoczonych.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze