Trump chce pokryć koszty prawne zeznających ws. ingerencji Rosji w wybory w USA

Świat
Trump chce pokryć koszty prawne zeznających ws. ingerencji Rosji w wybory w USA
PAP/EPA/JIM LO SCALZO

Prezydent Donald Trump zaoferował, że pokryje wydatki na prawników i koszty prawne osób pracujących w jego administracji, które mają zeznawać przed zespołem dochodzeniowym Roberta Muellera - powiedział w piątek prawnik Białego Domu, Ty Cobb.

Trump miałby pokryć piętrzące się koszty prawne pracowników jego administracji, którzy będą zeznawać przed zespołem dochodzeniowym specjalnego prokuratora Roberta Muellera, prowadzącym śledztwo w sprawie domniemanej ingerencji Rosji w zeszłoroczne wybory prezydenckie w USA oraz powiązań pomiędzy osobami z otoczenia prezydenta a Kremlem.

 

- Prezydent postanowił pokryć własne koszty prawne (związane ze śledztwem) i mimo tego, że nie jest on bezpośrednio zaangażowany w opiekę nad pracownikami administracji, jest dla niego ważne by zajęto się nimi w uzgodniony wcześniej z Biurem Etyki Rządowej i odpowiednimi organami podatkowymi sposób - powiedział Cobb agencji Bloomberg News.

 

Zespół prawników Trumpa szuka obecnie sposobu, w jaki można by sfinansować opłaty prawne pracowników Białego Domu, tak by nie budziło to wątpliwości etycznych oraz co do szczerości zeznań pracowników prezydenta.

 

Jedno przesłuchanie może kosztować 30 tys. dolarów


Zespół dochodzeniowy Muellera przesłuchał już kilku byłych i obecnych pracowników administracji, między innymi byłego rzecznika prasowego Białego Domu Seana Spicera i byłego szefa kancelarii prezydenta Reince'a Priebusa. Inni musieli zatrudnić prawników w ramach przygotowań do zeznań.

 

Bloomberg News pisze, że jedno przesłuchanie przed zespołem dochodzeniowym Muellera bądź jedną z komisji kongresowych prowadzących śledztwa w sprawie domniemanej rosyjskiej ingerencji w wybory może kosztować ponad 30 tys. dolarów.

 

Wydał pieniądze przeznaczone na studia dzieci


Michael Caputo, który pracował dla Trumpa podczas jego kampanii wyborczej, powiedział portalowi Washington Examiner, że by pokryć swoje koszty prawne związane ze śledztwem musiał wydać pieniądze przeznaczone na opłacenie studiów swoich dzieci. - Problem polega na tym, że jest to bardzo specyficzna sprawa i w związku z tym potrzebny jest określony rodzaj kompetentnych prawników. A za to się płaci - powiedział Caputo.

 

Krajowy Komitet Partii Republikańskiej wydał tego lata ponad 200 tys. dolarów na dwóch prawników prezydenta. Od tego czasu Trump zaczął sam pokrywać własne wydatki prawne związane ze śledztwami zespołu dochodzeniowego.

 

PAP

 

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze