W piątek Trump napisał na Twitterze, że zawiesza podjęcie ostatecznej decyzji do czasu konsultacji z szefem resortu spraw wewnętrznych Ryanem Zinke i do czasu przeanalizowania "wszystkich faktów dotyczących zachowania (gatunku - red.)".

 

 

Agencja AP zwraca uwagę, że ogłoszony kilka dni temu plan administracji Trumpa to radykalny odwrót od polityki prezydenta Baracka Obamy, który w 2014 roku wprowadził zakaz importu kości słoniowej i innych trofeów ze słoni. Gdyby decyzja Trumpa weszła w życie, dozwolone byłoby na razie wwożenie do USA trofeów ze słoni zabitych w latach 2016-18.

 

Protesty organizacji broniących praw zwierząt

 

Federalna Służba Połowu i Dzikiej Przyrody Stanów Zjednoczonych (FWS) ogłosiła, że zezwoli na import trofeów, argumentując, że zachęcenie zamożnych myśliwych do polowania na ten gatunek zagrożony wyginięciem pozwoli na zebranie funduszy na ochronę słoni.

 

Grupy ekologów, organizacje broniące praw zwierząt i organizacje specjalizujące się w ochronie gatunków zagrożonych oraz bioróżnorodności zaprotestowały przeciw tej decyzji.

 

Kongresmen Ed Royce, szef komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów, wezwał administrację do wycofania się z takiej polityki, nazywając ją "złym posunięciem".

 

Słoń afrykański został w USA uznany za gatunek zagrożony w 1979 roku.

 

Niezmiennie wysoki popyt na kły i kurczenie się populacji

 

Pod koniec października sekretariat Konwencji o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami obejmującej gatunki zagrożone wyginięciem (CITES) poinformował, że w ubiegłym roku na świecie skonfiskowano rekordową ilość kości słoniowej, czyli około 40 ton.

 

Polowania i kurczenie się środowiska naturalnego słoni sprawiły, że ich populacja w Afryce spadła z około 5 mln 100 lat temu do 400 tys. obecnie.

 

Od 1989 roku wprowadzony został całkowity zakaz handlu kością słoniową na świecie, jednak popyt na kły słoni jest niezmiennie wysoki.

 

- To wspaniale, że powszechne oburzenie zmusiło Trumpa do ponownego rozważenia tej odrażającej decyzji - powiedziała Tanya Sanerib, prawniczka amerykańskiego Centrum na rzecz Bioróżnorodności, organizacji non profit liczącej ponad 1,1 mln członków. - Konieczna jest teraz natychmiastowa reakcja władz federalnych mająca na celu wycofanie takich decyzji i ochronę tych wspaniałych zwierząt - dodała.

 

PAP, zdj. główne PAP/EPA/Dai Kurokawa