Sprawę usuniętych zdjęć nagłośnili internauci. Jeden z nich umieścił na Twitterze komunikat wydany przez Niedenthala. "Popołudniu (13 listopada 2017 r.) Facebook z nieznanych przyczyn usunął zdjęcia, które zrobiłem dwa dni temu podczas Marszu Niepodległości w Warszawie" - napisał fotograf.

 

 

Niedenthal wrzucił zdjęcia ponownie. Facebook znów usunął te materiały i dodatkowo zablokował profil fotografa. Zgodnie regulaminem Facebooka zabronione jest publikowanie na tym portalu społecznościowym "treści lub wykonywanie jakichkolwiek czynności, które naruszają lub łamią prawa innej osoby, albo są w inny sposób sprzeczne z prawem".

 

- Zrobiła się wrzawa, także medialna, sprawę nagłośnili dziennikarze. Ja również napisałem do Facebooka, że to nie fair, że to nie mnie powinni karać, że nie w porządku jest karać profesjonalnego fotografa za to, że pokazuje to, co było - podkreślił Niedenthal.

 

Fotograf w rozmowie z poslatnews.pl dodał, że Facebook we wtorek po południu przywrócił pierwszy post ze zdjęciami. - Przywrócili i przeprosili. Napisali, że to błąd ich pracownika, że to ich wina - powiedział Niedenthal.

 

 

Chris Niedenthal to jeden z najbardziej cenionych fotoreporterów europejskich. W 1986 roku otrzymał prestiżową nagrodę World Press Photo. Dokumentował m.in. wydarzenia podczas stanu wojennego w Polsce. Jedno z jego najsłynniejszych zdjęć przedstawia transporter opancerzony SKOT, stojący na tle billboardu reklamującego film "Czas apokalipsy" Francisa Forda Coppoli, wiszącego na budynku kina "Moskwa" w Warszawie.

 

polsatnews.pl, wikipedia.pl