Według Kaczorka doszło do zatrzymań na dużą skalę w jednym z wątków śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie. - Trwają czynności operacyjne, zatrzymania i przeszukania. Ten wątek śledztwa dotyczy wyłudzeń na 1,6 mld zł - powiedział PAP Kaczorek.

 

 

Rzeczniczka prasowa warszawskiej prokuratury regionalnej prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka nie chciała odpowiadać na pytania dotyczące porannej akcji Biura.

 

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że tym razem chodzi o wyłudzenia dokonane w związku z działalnością jednej z firm deweloperskich z podwarszawskich Ząbek.

 

śledztwo katowickiego CBA

 

Pierwsze działania dotyczące SK Banku (Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie - red.) CBA przeprowadziła w maju 2016 r. Agenci CBA weszli wtedy do siedziby SK Banku w Wołominie, do mieszkań osób sprawujących funkcje kierownicze w banku oraz do kilkudziesięciu podmiotów gospodarczych z grupy kapitałowej działającej w branży deweloperskiej.

 

Funkcjonariusze katowickiej Delegatury CBA weszli do mieszkań siedmiu osób sprawujących funkcje kierownicze banku - w tym do b. prezesa i członków zarządu. Zabezpieczali tez dokumentację w 49 podmiotach gospodarczych z Mazowsza i Wielkopolski, wchodzących w skład struktury grupy kapitałowej działającej w branży deweloperskiej.

 

Śledztwo dotyczyło m.in. niegospodarności wielkich rozmiarów zarządu SK Banku, przestępstw w księgach rachunkowych, podania nieprawdziwych informacji NBP. Pod koniec kwietnia 2016 roku Prokuratura Regionalna w Warszawie powierzyła je w całości do prowadzenia Delegaturze CBA w Katowicach. Wśród materiałów, które pozwalały na wszczęcie śledztwa było m.in. zawiadomienie Komisji Nadzoru Finansowego. KNF zawiesiła działalność SK Banku w listopadzie 2015 r., a w grudniu 2015 r. sąd ogłosił jego upadłość.

 

PAP, dorzeczy.pl