Manafort i Gates to pierwsze osoby, którym zarzuty karne postawił zespół dochodzeniowy specjalnego prokuratora Roberta Muellera, prowadzącego śledztwo ws. domniemanej rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie w USA w 2016 r. Są to zarzuty spiskowania przeciwko USA, spiskowania w celu prania brudnych pieniędzy, braku rejestracji jako lobbysta na rzecz kraju zewnętrznego, składania nieprawdziwych i mylących oświadczeń zgodnie z ustawą FARA (ustawa o rejestracji przedstawicieli obcych rządów - Foreign Agents Registration Act - FARA) oraz siedem przypadków niezgłoszenia kont w zagranicznych bankach.

 

Naruszenie prawa podatkowego i pranie brudnych pieniędzy

 

"New York Times" podał, że Manafort stawił się tego dnia do waszyngtońskiego oddziału terenowego FBI. Gates także ma się stawić w agencji w poniedziałek.

 

Rick Gates jest wieloletnim protegowanym i wspólnikiem Manaforta. Jego nazwisko pojawia się na dokumentach powiązanych z firmami, które były szef sztabu wyborczego Trumpa zakładał na Cyprze, by móc otrzymywać płatności od polityków i biznesmenów z Europy Wschodniej.

 

Manafort był podejrzany o naruszenie federalnego prawa podatkowego i pranie brudnych pieniędzy. Chciano też ustalić, czy w należyty sposób ujawnił i zgłosił swoją działalność lobbingową.

 

Dla Trumpa od sierpnia 2016

 

Latem tego roku FBI dokonało przeszukania w domu Manaforta. Prawnik prezydenta Trumpa, Ty Cobb powiedział, że nie ma obaw co do tego, czy były szef sztabu zaoferuje ujawnienie szkodliwych dla prezydenta informacji w ramach ugody. Osoby bliskie Manafortowi, w tym jego były wspólnik Roger J. Stone Jr, powiedziały, że nie ma on do zaoferowania niczego, co mogłoby pomóc prokuratorom w budowaniu sprawy przeciwko Trumpowi.

 

Manafort pracował dla Trumpa od maja do sierpnia 2016 roku jako szef jego kampanii wyborczej. "NYT" przypomina, że Trump zwolnił Manaforta, gdy pojawiły się raporty wskazujące, że otrzymał on ponad 12 mln dolarów od byłego ukraińskiego prezydenta i prorosyjskiego polityka Wiktora Janukowycza. Manafort miał być jego wieloletnim konsultantem politycznym.

 

Manafort jest objęty śledztwem senackiej komisji ds. wywiadu, która bada sprawę ingerencji Rosji w zeszłoroczne wybory prezydenckie i powiązania pomiędzy Moskwą a osobami z otoczenia Trumpa. Komisja sprawdza m.in., czy były szef kampanii prezydenckiej Trumpa stosował się do prawa regulującego lobbowanie na rzecz obcych rządów.

 

PAP