"W związku z dużym zainteresowaniem społecznym, Ministerstwo Środowiska ponownie zaprasza do ogólnopolskiej merytorycznej dyskusji dotyczącej lawinowo postępującego zaniku bioróżnorodności (od Zachodu) na obszarach Natura 2000, przy jednoczesnym gwałtownym wzroście populacji gatunków, takich jak wilk, żubr, bóbr, kormoran, dzik" - czytamy w komunikacie MŚ.

 

"Pojawiło się na ten temat wiele nieścisłości" 

 

Jak podkreślono, "w ostatnim okresie pojawiło się na ten temat wiele nieścisłości w przestrzeni medialnej, a powyższa dyskusja pozwoli na wyjaśnienie wszelkich wątpliwości".

 

W środę 25 października w Dzienniku Ustaw RP pojawiło się rozporządzenie ministra środowiska zmieniające rozporządzenie w sprawie określenia okresów polowań na zwierzęta łowne.

 

W Polsce żyje blisko 20 tys. łosi

 

Zgodnie z rozporządzeniem, odstrzał łosi miał być możliwy w województwach: kujawsko-pomorskim, lubelskim, podlaskim, warmińsko-mazurskim, mazowieckim oraz pomorskim - na wschód od linii rzeki Wisły.

 

Moratorium na odstrzał obowiązuje od 2001 r., kiedy ich liczba sięgała ok. 2 tys. sztuk, obecnie jest ich blisko 20 tys.

 

Informacje o tym, że ministerstwo środowiska ma zamiar pozwolić na odstrzał łosi, pojawiły się m.in. w sierpniu, kiedy opublikowano projekt rozporządzenia w tej sprawie.

 

5 osobników na 1000 ha

 

Napisano w nim, że obecnie populacja łosia w Polsce wynosi ok. 20 tys. osobników. "Na proponowanych obszarach w licznych obwodach łowieckich stwierdzono zagęszczenie populacji w ilościach równych lub większych niż 5 osobników na 1000 ha. Zebrane informacje od leśników i myśliwych wskazują na rosnące szkody w lasach spowodowane łamaniem młodych drzew, zdeptywaniem oraz zgryzaniem upraw i młodników, zwłaszcza sosnowych" dodano.


Innymi przesłankami zniesienia moratorium na odstrzał łosia są też m.in.: rosnące straty w uprawach rolnych powodowanych przez łosie (w 2016 r. wypłacono ponad 4 mln zł odszkodowań), czy coraz większa liczba wypadków drogowych z udziałem tych zwierząt.

 

1,1 tys. wypadków, 49 śmiertelnych


Powołując się na dane z systemu ewidencji wypadków i kolizji Komendy Głównej Policji, resort poinformował, że w latach 2010-2015 doszło w Polsce do 115 tys. kolizji, czyli zderzeń aut ze zwierzętami oraz 1,1 tys. wypadków, z czego 49 ze skutkiem śmiertelnym. Zwierzęta wchodzą na drogi, autostrady, są skargi od administratorów autostrad - mówił  wiceminister środowiska Andrzej Konieczny.

 

polsatnews.pl, PAP