Rezydenci: deklaracja ministra Radziwiłła budzi w nas nadzieję

Polska

- Deklaracja, że możliwe jest szybsze dojście do poziomu 6 proc. PBK nakładów na ochronę zdrowia budzi w nas nadzieję - mówili w Senacie przedstawiciele rezydentów, odnosząc się do słów ministra zdrowia, że trwają analizy, czy da się przyspieszyć wprowadzenie zmian.

- Bardzo powoli, nie w takim tempie jak byśmy chcieli, ale ten konsensus zostaje wypracowany - mówił po posiedzeniu senackiej komisji zdrowia przedstawiciel protestujących rezydentów Grzegorz Jaczewski.

 

Podkreślił jednocześnie, że dotychczas proponowane przez ministra zdrowia rozwiązania nie spełniły ich oczekiwań. - Zgadzam się z ministrem, że przedmiotem sporu jest tempo wprowadzanych zmian, ponieważ my mówimy: 6,8 proc PKB do 2021 r., pan minister mówi: 6 proc. do 2025 r. Ja pierwszy raz dzisiaj usłyszałem, że może będzie to szybciej, budzi to w nas nadzieję - powiedział Jaczewski.

 

Dodał, że dla niego nie są istotne podwyżki zasadniczego wynagrodzenia, ale to, by "pracować w godnych warunkach, i nie być twarzą patologicznego, niedofinansowanego systemu".

 

Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej

 

W czwartek Stały Komitet Rady Ministrów zajmie się projektem nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, która ma zagwarantować stopniowy wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. w 2025 r. Na posiedzeniu komisji minister zdrowia Konstanty Radziwiłł poinformował, że toczą się prace analityczne, czy możliwe jest szybsze dojście do poziomu 6 proc. PBK nakładów na ochronę zdrowia.

 

Jeszcze w trakcie debaty podczas posiedzenia komisji rezydenci podkreślali, że celem protestu jest zmiana w kwestii jakości ochrony zdrowia w Polsce.

 

"Naszym celem jest osiągnięcie porozumienia"

 

- Pan minister wspomniał, że protest osiągnął swój cel, ponieważ ochrona zdrowia pojawiła się mediach. Otóż w naszej opinii to nie jest cel naszego protestu, naszym celem jest osiągnięcie porozumienia, realne zmiany w kwestii jakości ochrony zdrowia w Polsce - mówił rezydent Maciej Nowak.

 

Dodał, że choć protest głodowy jest radykalną formą protestu, to wcześniejsze formy - np. marsze w czerwcu i we wrześniu i kolejne rozmowy z resortem zdrowia - nie przyniosły rezultatu. - Stąd decyzja o takiej formie protestu - podkreślił.

 

Rezydenci prowadzą protest od 2 października. W poniedziałek o dołączeniu do niego zdecydowało Porozumienie Zawodów Medycznych.

 

 

PAP

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze