Mike Vien i jego współlokator Layton Smith siedząc wieczorem w swoim domu w północnej Kalifornii, nie spodziewali się zbliżającego się niebezpieczeństwa. Byli spokojni, bo wcześniej nie dostali żadnego komunikatu o ewakuacji od miejscowych władz. Okazało się jednak, że pożar rozprzestrzeniał się na tyle szybko, że ostrzeżenie mieszkańców przed niebezpieczeństwem nie było już możliwe.

 

"Sunęła już ściana ognia"

 

Gdy mężczyźni zorientowali się, że dzieje się coś niedobrego w stronę ich domu sunęła już ściana ognia, niszcząca wszystko na swojej drodze.

 

Wiedząc, że nie mają wiele czasu na reakcję mężczyźni, tak jak stali, rzucili się do ucieczki, zostawiając cały swój dobytek na pastwę żywiołu. Do samochodu którym próbowali się wydostać z ognistej pułapki, zabrali swoje cztery psy.

 

- Nie mogę oddychać. Zginiemy tutaj, musimy się stąd wydostać - krzyczy jeden z nich na nagraniu opublikowanym w internecie.  

 

 

Jak widać na filmie sytuacja była dramatyczna. Ogień otaczał ich ze wszystkich stron, odcinając główną drogę ucieczki. Mężczyznom udało się jednak zachować zimną krew i wydostać z pożaru bez szwanku mimo ograniczonej widoczności.

 

"Najgorsze trzy minuty życia"

 

Za oknem pojazdu widać apokaliptyczną niemal scenerię. Jeden z mężczyzn powiedział później lokalnym mediom, że "były to najgorsze trzy minuty w jego życiu".

 

Gdy pożary w tamtym rejonie udało się opanować mężczyźni wrócili, jednak zamiast domu zastali zgliszcza.

 

- Straciłem wszystko prócz psów i życia - powiedział mediom jeden z nich. Jak dodał, sytuacja była beznadziejna na tyle, że w pewnym momencie stracił nadzieję, że uda im się wydostać z pułapki.  

 

 

 

 

Dzięki filmowi zamieszczonemu w internecie ich historia poruszyła wielu ludzi na całym świecie.

 

W Stanach Zjednoczonych zorganizowano nawet zbiórkę pieniędzy, która ma pomóc im w odbudowie domu i powrocie do normalnego życia.

 

dailystar.co.uk