Wcześniejszym patronem ulicy, przy której znajduje się m.in. szkoła, był generał Wojska Polskiego i Armii Czerwonej Karol Świerczewski. Uważany w PRL za bohatera generał musi zniknąć z tabliczki z nazwą ulicy z powodu ustawy dekomunizacyjnej.

 

Na pomysł zastąpienia komunistycznego generała, kapitanem piłkarskiej reprezentacji Polski wpadły dzieci z miejscowego klubu sportowego. Pozytywnie zareagowali na to włodarze miasta, które aktywnie stawia w ostatnich latach na edukację przez sport.

 

Idea musiała spodobać się również samemu Lewandowskiemu, który przez swojego menadżera zaakceptował pomysł.

 

Nie wszyscy mieszkańcy byli przychylni

 

Uczniowie przyznają, że nie wszyscy mieszkańcy byli entuzjastami ich pomysłu. - Niektórzy ludzie się z tym nie zgadzali, bo według nich żyjący człowiek nie może być patronem ulicy - powiedział Polsat News Patryk, który wraz z kolegami zbierał podpisy pod projektem zmiany nazwy ulicy. Większość ludzi przyklasnęła jednak ich pomysłowi i wsparła go swoimi podpisami.

 

Władze miasta zapewniają, że Lewandowski to świetny wybór nie tylko ze względu na osiągane sukcesy w piłce nożnej, ale również ze względu na jego charakter i dążenie do samodoskonalenia.

 

- Nie jest to łapanie popularności na czyimś nazwisku, to coś więcej. Dla nas to coś wielkiego - mówiła w lipcu wiceburmistrz Kuźni Raciborskiej Gabriela Tomik. Jak dodała, władze miasta chcą, aby poprzez nadanie nazwy ulicy Lewandowskiego dzieci miały pozytywny wzorzec do naśladowania, bo jak tłumaczła "dla nas młode pokolenie to być albo nie być".

 

Polsat News