Utrudnienia na autostradzie A4 pomiędzy Karwianami a Brzezimierzem mają potrwać co najmniej do końca października. Tworzące się w tym rejonie korki potęgują jednak sami kierowcy.

 

Tiry stoją na poboczu


- Powodem bardzo długich zatorów zwłaszcza od Brzezimierza w kierunku Wrocławia, jest nie tylko remont i spory ruch. Były zgłoszenia, że ruch wstrzymują stojące na jednopasmowej jezdni ciężarówki - powiedziała w rozmowie z Radiem Wrocław Magdalena Szumiata z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

 

-  Kierowcy dzwonili z informacją, że są świadkiem, jak kierowca samochodu ciężarowego kręci tzw. pauzę - z przodu jest wolne miejsce, z tyłu - kilkukilometrowy zator.

 

GDDKiA apeluje do kierowców ciężarowek


Kierowcy dużych aut muszą w ciągu dnia robić przerwy w jeździe i korzystać z obowiązkowego odpoczynku w slangu nazywanym "kręceniem pauzy".

 

Normę minut przeznaczonych na postój część z kierowców wypełnia podczas stania w korkach, przez co zatory jeszcze bardziej się wydłużają.


- Pozostaje nam apelować do kierowców samochodów ciężarowych, aby w trakcie zatoru, który jest powodowany dużym natężeniem ruchu, nie robili jednocześnie przerwy, która ich obowiązuje w trakcie pracy. Tworzy to zatory, które sięgają wielu kilometrów  - apeluje Magdalena Szumiata.


Radio Wrocław, polsatnews.pl