Kaczyński przemawiał pod Pałacem Prezydenckim podczas obchodów 90. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej; jego przemówienie poprzedziła msza św. w warszawskiej archikatedrze św. Jana i Marsz Pamięci.

 

- Zbliżamy się do momentu, w którym cele tych marszów zostaną zrealizowane. Upamiętnienie tych, którzy zginęli, upamiętnienie prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i prawda o katastrofie smoleńskiej - przyjdzie ten czas, przyjdzie już niedługo - powiedział prezes PiS podczas obchodów 90. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej.

 

- Na wiosnę przyszłego roku powinno być już wszystko jasne i wszystko gotowe. Powinniśmy mieć pomniki, niedaleko stąd, choć trochę w innym miejscu, niż planowaliśmy. Powinniśmy też mieć ostateczne raporty tych, którzy dążą dzisiaj do tego, żeby ustalić prawdę - mówił prezes PiS pod Pałacem Prezydenckim.

 

Dodał, że jego przekonanie o tym, że cele miesięcznic zostaną zrealizowane "jest dziś jeszcze mocniejsze niż kiedyś".

 

Macierewicz: będziemy mogli powiedzieć, co naprawdę się zdarzyło

 

Słowa Kaczyńskiego potwierdził w Telewizji Republika szef MON Antoni Macierewicz. Raport dotyczący katastrofy smoleńskiej będzie gotowy wiosną 2018 r. - powiedział. - Materiały, którymi dysponujemy, pozwalają na jasne zdefiniowanie, jak doszło do tragedii - dodał.

 

Jak tłumaczył Macierewicz, chodzi o materiały, "które związane są z analizą rejestratorów lotu". - Ale mówimy także o materiałach, które powstały na skutek rekonstrukcji samolotu, która dokonywana była przez nas na podstawie zdjęć i następnie na podstawie odtworzenia całej struktury samolotu w oparciu o istniejący "bliźniak", który w Polsce istnieje - mówił. Zapowiedział, że wiosną 2018 r. raport będzie gotowy; "na pewno będą gotowe jego podstawowe wyniki - będziemy mogli powiedzieć, co naprawdę się zdarzyło, jak doszło do tego dramatu" - powiedział.

 

- Materiał zestawiony ze zdjęciami pozwolił dokonać cyfrową strukturę samolotu. Została ona przekazana do najlepszego instytutu na świecie, który zajmuje się wirtualnymi rekonstrukcjami, a w oparciu o to zostanie zrealizowana symulacja przebiegu ostatnich sekund lotu i zachowania się samolotu w momencie uderzenia w ziemię. Wtedy będziemy mogli dokładnie państwu opisać, jak wyglądały te wydarzenia i co jest spowodowało - powiedział minister.

 

Nie ujawnił jednak nazwy instytutu, twierdząc, że nie chce narażać jego pracowników i rezultatów ich pracy. - Tę informację, jak i szereg innych, zachowam jeszcze dla siebie" - powiedział minister. "Wyjaśnienie dramatu smoleńskiego to nie tylko kwestia sporu intelektualnego, to nie jest jedynie dyskusja wśród naukowców. To element bardzo poważnej walki politycznej, w której bierze udział jedno z największych mocarstw na świecie, zainteresowane tym, żeby do zrekonstruowania prawdy nie doszło - dodał.

 

"To Lech Kaczyński otworzył nam drogę do zwycięstwa"

 

Prezes PiS podkreślił na Krakowskim Przedmieściu, że "nie byłoby tego, co jest dzisiaj, bez Lecha Kaczyńskiego".

 

- Powinniśmy móc sobie powiedzieć: nasze działanie, nasza determinacja zostały nagrodzone, nagrodzone wielkim sukcesem, tym naszym, uczestników marszu, ale sądzę, że także wielu innych Polaków. Ale także tym największym, odnoszącym się do dziejów naszego narodu, do jego losów - mówił Kaczyński. Ocenił, że "te losy się poprawiają".

 

Jak podkreślił, jeśli chodzi o inicjatywę budowy pomnika zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to czasem padają pytania "dlaczego". - Otóż szanowni państwo, jeśli dziś nasza przyszłość rysuje się dobrze, to możemy powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że nie byłoby tego, co jest dzisiaj bez Lecha Kaczyńskiego - powiedział prezes PiS, zaznaczając, że nie chodzi tu tylko o jego prezydenturę.

 

- Chodzi o to, co zrobił w "Solidarności", co umożliwiło przejęcie "Tygodnika (Solidarność)", który jako pierwszy z poważnej prasy pisał prawdę o Polsce. Co umożliwiło założenie Porozumienia Centrum, tej partii, która poprzedziła PiS, co umożliwiło poprzez jego sukcesy jako ministra sprawiedliwości, sukcesy wyborcze w Warszawie, w Polsce nasze zwycięstwo"- oświadczył Kaczyński.

 

- To on otworzył nam drogę do zwycięstwa, to on mówił prawdę o Polsce, to on w ramach swoich możliwości odbudowywał polską świadomość narodową, polską godność i dlatego zasługuje na pomnik - mówił o Lechu Kaczyńskim prezes PiS. "I ten pomnik będzie" - zapowiedział.

 

"I będzie prawda. Prawda, której jeszcze dzisiaj nie znamy"

 

Za sześć miesięcy powinno być zrobione to, co miało być zrobione i wtedy spotkamy się tutaj po raz ostatni - mówił Kaczyński.

 

Prezes PiS dodał, że wówczas uczestnicy comiesięcznych marszów będą mogli mówić "już z całą pewnością, że odnieśliśmy wielkie zwycięstwo".

 

- I będzie prawda. Prawda, której jeszcze dzisiaj nie znamy, i ja jej nie znam, ale prawda, albo stwierdzenie: "dzisiaj, w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da". Ale zostanie to powiedziane uczciwie, powiedziane Polakom, polskiemu społeczeństwu, polskiemu narodowi, bo to się Polakom po prostu należy - oświadczył Kaczyński.

 

Jak podkreślił, każdy z tych, którzy brali i biorą udział w marszach "mają jakiś swój udział w tym sukcesie". - Mają udział w czymś, co stało się z czasem przedmiotem wielkiego sporu. Ale my ten spór wygrywamy. I zarówno ci, którzy tego nieodległego już czasu dożyją i ci, którzy go nie dożyli, (...) ci wszyscy odnieśli swoim działaniem i swoją determinacją ten wielki, wspólny, narodowy sukces - wskazał lider PiS.

 

Kaczyński zaznaczył, że sukces ten "jest jeszcze przed nami, ale naprawdę na wyciągnięcie ręki i możemy być z niego już dzisiaj dumni"

 

Przy trasie marszu tradycyjnie pojawili się m.in przedstawiciele Obywateli RP, którzy są przeciwni obchodom miesięcznic smoleńskich. W kilku przypadkach interweniowała policja.

 

PAP, Polsat News, fot. PAP/Paweł Supernak