Zdaniem Tarczyńskiego "zwraca się uwagę na bardzo małe szczegóły w innych państwach europejskich, a te, które politycznie Komisji Europejskiej są wygodne, są de facto głaskane". - To jest brak proporcjonalności i podwójne standardy - ocenił.

 

Poseł nawiązał do wypowiedzi wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, który podczas debaty w Parlamencie Europejskim na temat niedzielnego referendum w Katalonii stwierdził m.in., że "utrzymywanie rządów prawa czasem wymaga proporcjonalnego użycia siły".


Inny z zaproszonych gości, profesor Piotr Wawrzyk, europeista z Uniwersytetu Warszawskiego stwierdził, że jednym z podstawowych praw człowieka jest prawo do demonstracji.


- Problemy zaczęły się od tego, że nastąpiła fala aresztowań osób zaangażowanych w przygotowanie referendum. Nastąpiło zamykanie stron internetowych, które o tym mówiły. Wtedy nie było reakcji. I teraz, po tych demonstracjach pokojowych, też - stwierdził profesor.

 

"Rada Europy i Komisja Europejska powinny wyciągnąć konsekwencje"

 

Przypomniał on, że jednym z elementów Karty Praw Podstawowych UE jest "prawo do swobody wypowiedzi, do wolności słowa, do wyrażania swoich poglądów, także do demonstrowania."


- Ale jest też drugi dokument, Europejska Konwencja Praw Człowieka. Te dwa działania przed referendum i to brutalne, nie boję się tego sformułowania, stłumienie demonstracji, moim zdaniem stanowiło złamanie obu tych dokumentów. Z tego tytułu Rada Europy i Komisja Europejska powinny wobec Hiszpanii wyciągnąć konsekwencje - stwierdził prof. Wawrzyk.

 

W rozmowie uczestniczyli również prof. Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego i Tomasz Lenz z PO.

 

W związku z tematem programu na polsatnews.pl zamieściliśmy sondę z pytaniem: Czy Unia Europejska zmierza do rozpadu? Odpowiedzi "Tak" udzieliło 78,4 proc. głosujących, przeciwnego zdania było 21,6 proc. uczestników głosowania. 

 

Więcej odcinków programu można zobaczyć tutaj.

 

polsatnews.pl