"UE nie uznałaby niepodległości Katalonii". Rzecznik hiszpańskiego rządu po referendum

Świat

Inigo Mendez de Vigo oświadczył w poniedziałek, dzień po kontestowanym przez Madryt referendum ws. niepodległości Katalonii, że jest przekonany, iż Unia Europejska nie uznałaby ewentualnej niepodległości tego regionu Hiszpanii.

Według Mendeza de Vigo, gdyby regionalny parlament Katalonii faktycznie jednostronnie proklamował niepodległość, "byłby to dla Europy problem największej wagi".

 

W wypowiedzi dla radia Cadena SER rzecznik dodał, że taka deklaracja niepodległości "nie miałaby żadnych skutków politycznych ani prawnych".

 

Jak tłumaczył przedstawiciel hiszpańskiego rządu, nie wystarczy, by jakaś jedna część wiekowego narodu Hiszpanii ogłosiła się niepodległą; brakuje jeszcze uznania przez społeczność międzynarodową - dodał.

 

Gotowość na dialog

 

Mendez de Vigo podkreślił, że rząd centralny jest gotowy do dialogu z władzami Katalonii, ale uznał, że "bardzo trudne" jest negocjowanie z kimś, dla kogo jedynym celem jest niepodległość.

 

Według katalońskich władz, które podały dotychczas niepełne wyniki głosowania, 90 proc. osób biorących udział w referendum opowiedziało się za niepodległością; przeciwnych secesji było około 8 proc.

 

W nocy z niedzieli na poniedziałek premier Katalonii Carles Puigdemont zapowiedział, że jego rząd przekaże wyniki referendum niepodległościowego do lokalnego parlamentu. Uchwalony przez ten parlament tzw. Akt Przejściowy - nielegalny w opinii hiszpańskiego Trybunału Konstytucyjnego - przewiduje, że na wypadek zwycięstwa w plebiscycie zwolenników secesji samodzielne ogłoszenie niepodległości przez Katalonię miałoby nastąpić w ciągu 48 godzin od ogłoszenia wyników.

 

Milczenie unijnych przywódców

 

Głos w sprawie referendum w Katalonii zabrali jedynie przywódcy Belgii i Holandii. Natomiast szef Komisji Europejskiej, przewodniczący Rady Europejskiej nie wydali oficjalnego stanowiska.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze