Chłopiec został odnaleziony w lesie na drodze między miejscowościami Głębokie i Radnica.

 

- Pracownik Zakładu Usług Leśnych jadąc do pracy widział chłopca w lesie. Nie wiedział nic o poszukiwaniach, ale poinformował o sytuacji leśniczego - powiedziała oficer prasowa.

 

W międzyczasie obaj mężczyźni usłyszeli w radiu komunikat o poszukiwaniach nastolatka; razem pojechali w miejsce, gdzie był widziany i odnaleźli go. Zawiadomili o tym policję.

 

- Niebawem nastolatek zostanie przebadany przez lekarza. Wygląda na to, że nic mu nie jest - powiedziała Kulka.

  

Las przeszukiwało 60 funkcjonariuszy

 

Kobieta straciła syna z oczu w niedzielę około godziny 16. Krótko potem w jego poszukiwania włączyła się rodzina i sąsiedzi. Powiadomiona została także policja i inne służby.

 

Lasy przeszukiwało około 60 funkcjonariuszy różnych służb. W akcji brali udział policjanci, strażacy, funkcjonariusze Straży Rybackiej, Leśnej i Miejskiej.

 

 

PAP, polsatnews.pl, Polsat News