- Jasno komunikowaliśmy, że obecnie nie ma dobrego czasu na rozmowy - podkreśliła rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders.

 

- Jedyne rozmowy, jakie miały i mogłyby mieć miejsce, dotyczą sprowadzenia z powrotem do kraju zatrzymanych (w Korei Płn.) Amerykanów - dodała.

 

W niedzielę Trump napisał na Twitterze, że powiedział sekretarzowi stanu Rexowi Tillersonowi, aby nie tracił czasu na rozmowy z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem, "małym człowiekiem od rakiet".

 

Dzień wcześniej szef amerykańskiej dyplomacji powiedział prasie, że USA utrzymują "kanały komunikacyjne" z Pjongjangiem i "sondują", czy reżim jest zainteresowany włączeniem się w rozmowy o jego programie nuklearnym.

 

 

Po szóstej, największej z dotychczasowych północnokoreańskiej próbie nuklearnej przeprowadzonej 3 września Rada Bezpieczeństwa ONZ jednomyślnie rozszerzyła sankcje wobec Pjongjangu.

 

PAP