Pracownik NFZ wskaże pacjentowi placówkę, w której świadczenie będzie mogło być wykonane i poinformuje o pierwszym wolnym terminie. Szpital, do którego zgłasza się pacjent, ustali kolejność przyjęć, uwzględniając datę zgłoszenia w poprzedniej placówce.

 

Szpital wyda zaświadczenie

 

Szpital, który nie ma już umowy z NFZ, jest obowiązany wydać pacjentowi oryginał skierowania oraz zaświadczenie o wpisaniu na listę oczekujących wraz z podaniem daty, kiedy chory się zgłosił. Pacjent nie płaci za wydanie zaświadczenia.

 

Chory musi jednak pamiętać, że w przypadku świadczeń udzielanych na podstawie skierowania w ciągu 14 dni roboczych od dnia wpisania na listę oczekujących powinien dostarczyć do placówki oryginał skierowania. Nie trzeba go przynosić osobiście - można go przekazać za pośrednictwem osób trzecich lub przesłać pocztą.

 

 

Pacjenci powinni informować szpital o zmianach

 

NFZ stale przypomina, by pacjenci, którzy nie mogą stawić się w wyznaczonym terminie, rezygnują ze świadczenia lub wybierają inną placówkę, jak najszybciej informowali o tym szpital, by nie blokować miejsca innym chorym. W przypadku niezgłoszenia się na ustalony termin pacjent jest skreślany z listy oczekujących.

 

Pacjenci powinni skontaktować się ze szpitalem także wówczas, gdy stan ich zdrowia pogorszy się i świadczenie będzie musiało być wykonane wcześniej (wówczas lekarz może zadecydować o zmianie kategorii medycznej i wyznaczyć nowy termin).

 

Zdarza się, że pacjenci czekają w długich kolejkach, nie wiedząc, że w innej placówce to samo świadczenie mogliby otrzymać znacznie wcześniej. Warto więc sprawdzić, jaki jest czas oczekiwania na potrzebne nam świadczenie w innym szpitalu lub przychodni na terenie kraju. Takie informacje są dostępne na stronie http://kolejki.nfz.gov.pl/. Korzystając z zamieszczonej tam wyszukiwarki, można dowiedzieć się, jaki jest średni czas oczekiwania na świadczenie w innych placówkach, a także kiedy jest prawdopodobny pierwszy wolny termin.

 

Pierwsi chorzy skorzystali z nowej pomocy w szpitalu

 

System nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej na Mazowszu działa już m.in. na Mazowszu. Nocna i świąteczna opieka lekarska została uruchomiona w Szpitalu Grochowskim. Pierwsi pacjenci przyszli do szpitala zamiast do przychodni, bo dowiedzieli się o zmianach.

 

Na miejscu chory zgłasza się do rejestracji, gdzie się rejestruje, a następnie jest kierowany do przychodni - tam jest badany, otrzymuje zalecenia, a lekarz przepisuje leki, chory może także otrzymać zwolnienie.

 

Na miejscu można zrealizować receptę, a leczenie kontynuowane jest w domu.

 

Jeden z pierwszych pacjentów w poradni nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w Szpitalu Grochowskim w Warszawie zgłosił się z ukąszeniem przez kleszcza. W tym stołecznym szpitalu opieka będzie całodobowa.

 

- Placówka może przyjąć w ciągu doby 150 pacjentów. Nie jest to obecnie szczyt zachorowań i będziemy się starali, aby każdy wyszedł od nas zadowolony - powiedział w Polsat News lek. med. Waldemar Rybkowski, koordynator nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w szpitalu Grochowskim.

 

 

 

Sceptycznie o reformie

 

Ostrożnie o reformie wypowiedział się w Polsat News Grzegorz Byszewski (Pracodawcy RP). Zwrócił m.in. uwagę na to, ze według analiz są takie szpitale, które należałoby zamknąć ze względu na zbyt małą liczbę pacjentów.

 

Jednak ustawa - według niego - skieruje pieniądze do wszystkich placówek, nawet tych, które generują niepotrzebne koszty.

 

 

Polsat News, polsatnews.pl, PAP