Operacja została przeprowadzona na terenie całego kraju ze szczególnym uwzględnieniem tzw. "miast azylowych" i regionów, które nie współpracują z ICE w zakresie prawa imigracyjnego i odmawiają funkcjonariuszom ICE dostępu do aresztów i więzień w celu przesłuchania osób podejrzanych o łamanie przepisów imigracyjnych.

 

"Magnes dla nielegalnych imigrantów"

 

Operacja "Bezpieczne Miasto" skupiała się na osobach, które złamały prawo imigracyjne lub miały wyroki karne, zarzuty kryminalne, bądź były członkami gangów. Skierowana była także przeciwko osobom, które powróciły do USA po deportacji. Nie dotyczyła natomiast tzw. „dreamersów”, czyli osób, które przybyły nielegalnie do USA jako dzieci.

 

- Tak zwane miasta-sanktuaria, które nie honorują nakazów zatrzymań, bądź odmawiają nam dostępu do więzień i aresztów, osłaniają imigrantów - kryminalistów przed egzekwowaniem prawa imigracyjnego i stają się magnesem dla nielegalnych imigrantów (...) W rezultacie ICE by móc przeprowadzić aresztowania na dużą skalę w takich społecznościach jest zmuszona do użycia większych środków - powiedział dyrektor ICE Tom Homan.

 

Setki zatrzymanych

 

W ramach operacji "Bezpieczne Miasto" aresztowano 28 osób w Baltimore, 30 w okręgu Cook w stanie Illinois, 63 w Denver, 101 w Los Angeles, 45 w Nowym Jorku, 107 w Filadelfii, 33 w Portland, 27 w okręgu Santa Clara w stanie Kalifornia, 14 w Waszyngtonie oraz 50 osób w stanie Massachusetts. Aresztowani pochodzili z 42 krajów.

 

Z 498 aresztowanych osób 317 posiadało już wyroki karne, 68 było uciekinierami imigracyjnymi, 104 to osoby z wyrokami karnymi, które były już deportowane z USA, a 18 to znani członkowie gangów. Osoby, które po deportacji powróciły nielegalnie do USA zostaną ponownie deportowane. Pozostali staną przed sędzią imigracyjnym, który rozpocznie postępowanie deportacyjne.

 

Miasta azylowe to społeczności, które po zatrzymaniu nielegalnych emigrantów odmawiają współpracy ze służbami imigracyjnymi i celnymi. Zgodnie z prawem federalnym istnieje obowiązek poinformowania władz federalnych o zatrzymaniu osoby przebywającej w USA nielegalnie, nawet jeśli nie popełniła ona przestępstwa.

 

PAP