On akurat nie jest w telefonie, tylko jest dostępny za pomocą telefonu, ale spoczywa bezpiecznie w rejestrze dowodów osobistych. Natomiast sam projekt jest cały czas w trakcie pilotażu w czterech różnej wielkości miejscowościach. Jadę do jednej z nich - Nowego Wiśnicza. 10 proc. transakcji w nowym Wiśniczu było dokonywanych za pomocą właśnie tego mobilnego dowodu osobistego - powiedziała minister w radiowej Jedynce.

 

- Czekamy na ustawę (...). Wczoraj wyszła z Komitetu Stałego Rady Ministrów, co oznacza, że w najbliższych dniach stanie na Radzie Ministrów - wyjaśniła.

 

M-dokumenty

 

Pytana była także o to, kiedy Polacy będą mogli korzystać z m-dokumentów. - Chcemy wprowadzić słynne m-dokumenty służące naszemu obywatelowi, tak żeby miał wszystko w jednym miejscu, w tym miejscu, którego zawsze pilnuje, czyli swoim telefonie - zapowiedziała minister.

 

- Uruchamiamy kolejny pilotaż, który nawet, myślę, że będzie cieszył się większą popularnością, bo ileż razy w roku jesteśmy zobowiązani pokazać dowód osobisty? No nie tak wiele. Natomiast uruchamiamy pilotaż dokumentów w stosunkach prywatnych, czyli na przykład kiedy obywatel obywatelowi pokazuje swój dowód osobisty z powodu stłuczki na parkingu albo na ulicy, albo kiedy wynajmuje mieszkanie i musi pokazać swoje dane tożsamości, albo kiedy pokazuje dowód w sklepie, żeby udowodnić, że może zakupić alkohol - poinformowała.

 

Aplikacja autoryzowana przez państwo

 

Wyjaśniła, że to będzie aplikacja, która będzie autoryzowana przez państwo, która "wydobywa" z rejestru danych osobowych dane osobowe obywatela, dzięki czemu drugi obywatel będzie mógł za pomocą swojej aplikacji odczytać autentyczność dokumentu, a zatem również utrwalić na potrzeby tej transakcji, o ile takiego utrwalenia będzie potrzebował.

 

Pytana, czy to będzie tylko dowód osobisty, odpowiedziała, że "za chwilę to będzie cała masa dokumentów". Wskazała na kartę miejską, kartę studenta, legitymację uczniowską, kartę emeryta i rencisty, kartę dużej rodziny, kartę osoby niepełnosprawnej.

 

- Można sobie wyobrazić kolejne i kolejne dokumenty uprawniające, np. karty biblioteczne, karty lojalnościowe. Chcemy, żeby ta aplikacja była otwarta na wszystkie zastosowania w całym sektorze - dodała.

 

Coraz więcej usług dostępnych on-line

 

Zaznaczyła, że w planach ma całe mnóstwo cyfrowych nowinek.

 

- To są dziesiątki usług, które będą na wspólnym portalu gov.pl, który budujemy. Pojawią się takie ciekawe usługi, jak wniosek o zameldowanie na pobyt stały i czasowy (...), zaświadczenie o zameldowaniu - bardzo popularna potrzebna usługa, przypomnienie przez system o wygaśnięciu daty dokumentu (...), wniosek o dopisanie do listy wyborców, rejestracja narodzin dziecka (...), wniosek o wydanie paszportu (...), szereg usług związanych z samochodem i kierowcą, związanych z systemem Cepik. Więc jeszcze do końca tego roku tych usług jest około dziesięciu planowanych do uruchomienia, między 8 a 10, a w przyszłym roku oczywiście kolejne - zapowiedziała.

 

PAP