Komisja weryfikacyjna uchyliła w czwartek decyzję władz Warszawy z 2010 r. w sprawie nieruchomości przy ulicy Marszałkowskiej 43 - drugiej badanej przez komisję kamienicy z lokatorami.

 

Decyzję o przyznaniu praw do tej nieruchomości dwóm mieszkankom Francji w 2010 r. wydał Jakub R. (b. urzędnik ratusza, dziś podejrzany w sprawie reprywatyzacji Chmielnej 70, który przebywa w areszcie). Odsprzedały one prawa i roszczenia bratu Jakuba R. Adamowi (którego reprezentował znany adwokat mec. Robert N., również podejrzany ws. Chmielnej 70; jest w areszcie). Adam R. sprzedał je obecnej właścicielce.

 

"Tych przepisów nie było"

 

Rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk odnosząc się do decyzji komisji, ocenił, że "należy się cieszyć, iż komisja wydając decyzję posiłkuje się małą ustawą reprywatyzacyjną, która powstała dzięki pani prezydent". Jak dodał, chodzi o kwestię, że jeżeli budynek jest elementem zabytkowej przestrzeni lub jest wpisany w rejestr, to można odmówić jego zwrotu. - Tych przepisów nie było, kiedy ta decyzja zwrotowa została wydana - zaznaczył.

 

Tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna została uchwalona w 2015 r. Wprowadziła m.in. ograniczenie handlu roszczeniami na terenie stolicy, a także dała podstawę do odmowy zwrotu nieruchomości służących obecnie celom publicznym.

 

"Stanowisko prezydenta jest znane i niezmienne"

 

Zdaniem Milczarczyka "Jakub R. powinien się odsunąć od prowadzonego postępowania zwrotowego, jeśli osoba, która reprezentowała panie spadkobierczynie była mu znana". Adwokat Iwona Gerwin reprezentująca beneficjentki decyzji zwrotowej pozostawała w nieformalny związku z bratem Jakuba R., Adamem. - Urząd nie ma możliwości zweryfikowania tego, bo też nie ma takiej kompetencji - podkreślił rzecznik.

 

Dodał, że urząd miasta wprowadził "specjalne oświadczenie dla urzędników, w których deklarują oni, czy mają roszczenia, czy rodzina ma roszczenia". "Wprowadziliśmy to, żeby nie było wątpliwości, że osoba może być w jakiś sposób wpływać na procedurę zwrotową" - dodał.

 

Milczarczyk odniósł się również do wezwań przewodniczącego komisji weryfikacyjnej Patryka Jakiego, co do stawiennictwa Hanny Gronkiewicz-Waltz na posiedzeniach. Jaki powiedział w czwartek, że ma do prezydent stolicy "coraz więcej pytań". Rzecznik ratusza powiedział, że "stanowisko prezydenta miasta jest znane i niezmienne".

 

PAP