- Jeżeli chodzi o Bydgoszcz to prokuratura z szacunku dla rodziny nie ujawnia więcej szczegółów. Czynność ekshumacji mogę potwierdzić, ale nie personalia - dodała Bialik.

 

Wiadomo jednak, że w Bydgoszczy pochowana jest tylko jedna osoba spośród tych, które zginęły w katastrofie - to prezydencki tłumacz Aleksander Fedorowicz, który miał na uroczystościach w Smoleńsku tłumaczyć przemówienie Lecha Kaczyńskiego.

 

Fedorowicz miał 39 lat, był osobistym tłumaczem języka rosyjskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w Katyniu bywał wcześniej wielokrotnie, pracował m.in. przy ekshumacji polskich oficerów.

 

Do końca roku ma być ekshumowanych 18 ofiar 

 

W ramach prowadzonego postępowania ekshumowane ciała ofiar trafiają do różnych zakładów medycy sądowej. - Jest ich kilka, ale w przypadku bydgoskiej ekshumacji nie mogę powiedzieć, gdzie trafi ciało - dodała rzecznik.

 

Bialik powiedziała też, że we wtorek ekshumacja odbyła się na innym cmentarzu w województwie kujawsko-pomorskim. Drugim grobem ofiary katastrofy smoleńskiej w tym regionie jest grób na cmentarzu w Dziewierzewie, gdzie pochowano oficera BOR ppor. Marka Uleryka.

 

Zgodnie z planami prokuratury do końca roku ma zostać ekshumowanych jeszcze 18 ofiar katastrofy smoleńskiej, a w 2018 r. pozostałe 26.

 

Śledztwo Prokuratury Krajowej

 

Na początku kwietnia ubiegłego roku, śledztwo smoleńskie, od zlikwidowanej prokuratury wojskowej, przejęła Prokuratura Krajowa. Już w czerwcu 2016 r. prokuratorzy poinformowali, że konieczne jest przeprowadzenie ekshumacji 83 ofiar katastrofy (wcześniej, w latach 2011-12, przeprowadzono dziewięć ekshumacji; cztery osoby zostały skremowane). Decyzję tę uzasadniano zarówno błędami w rosyjskiej dokumentacji medycznej, brakiem dokumentacji fotograficznej, jak i tym, że Rosja nie zgodziła się na przesłuchanie rosyjskich biegłych, którzy na miejscu przeprowadzali sekcję zwłok.

 

Ekshumacje rozpoczęły się w połowie listopada 2016 r. Jako pierwszych ekshumowano Lecha i Marię Kaczyńskich. Do końca grudnia ubiegłego roku ekshumowano w sumie 11 osób. Po dwóch miesiącach przerwy, w marcu 2017 roku, ruszył kolejny etap ekshumacji. Od marca do końca czerwca ekshumowano kolejne 22 osoby. Po kolejnych dwóch miesiącach przerwy, we wrześniu przeprowadzono już pięć.

 

"Nieprawidłowości w 13 trumnach"

 

Prokuratura Krajowa nie ujawnia szczegółów dotyczących wyników ekshumacji. Pod koniec lipca poinformowała, że dotąd stwierdzono nieprawidłowości w 13 trumnach - znaleziono w nich części ciał innych osób, ujawniono też zamianę dwóch ciał. Nieprawidłowości stwierdzono m.in. w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To nie jedyne tego typu przypadki, już podczas ekshumacji przeprowadzonych w latach 2011 - 2012 ujawniono zamianę sześciu ciał.

 

Nieprawidłowości przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej dotyczy jedno ze śledztw prowadzonych przez zespół prokuratorów wyjaśniających okoliczności katastrofy. W tej sprawie przesłuchanych zostało już kilkudziesięciu świadków, m.in. były premier Donald Tusk, b. minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i była premier, była minister zdrowia Ewa Kopacz.

 

Postępowanie dotyczy niedopełnienia w kwietniu 2010 roku obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, w tym ówczesnych prokuratorów Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Ma ono polegać na tym, że nie uczestniczyli na terenie Federacji Rosyjskiej w sekcjach 95 ofiar katastrofy smoleńskiej ani nie wnioskowali o ich dopuszczenie do tych sekcji. Nie nakazali również przeprowadzenia sekcji bezpośrednio po przewiezieniu ciał ofiar do Polski.

 

PAP