"Władza prokuratora generalnego nad sądami i prokuraturą jest groźna dla kraju". Romaszewska o projektach Ziobry

Polska
"Władza prokuratora generalnego nad sądami i prokuraturą jest groźna dla kraju". Romaszewska o projektach Ziobry
Polsat News

"Zbigniew Ziobro powinien zacząć na serio rozbijać mafie i układy w sądach. W garści ma też prokuraturę. Minister ma już wszystko, czego potrzebuje, a wpływu na Krajową Radę Sądownictwa i Sąd Najwyższy nie musi mieć" - powiedziała Zofia Romaszewska, działaczka opozycji w PRL w rozmowie z gazeta.pl. Romaszewska ma reprezentować prezydenta podczas prac w Sejmie nad projektami ustaw o sądach.

"Od prawie dwóch miesięcy obowiązuje ustawa o sądach powszechnych, która daje mu (ministrowi sprawiedliwości - red.) dużą władzę nad sądami" - argumentowała Zofia Romaszewska.

 

"Powinien się ostro zabrać do roboty"

 

Jak stwierdziła "już teraz to nasz minister (Ziobro - red.) powinien się ostro zabrać do roboty".

 

Według Romaszewskiej, KRS i Sąd Najwyższy są "w państwie bardzo potrzebne, ale minister może i bez nich ciężko pracować nad wprowadzaniem porządku w wymiarze sprawiedliwości".

 

"W Polsce jest kilkaset sądów, a sędziów jest ok. 10 tys. - i co w nich się dzieje? Nic. Ta bezczynność ministra nie wynika z działalności KRS - Rada ma przecież wpływ na to, jak w przyszłości będą uzupełniane braki w obsadzie sądów i kto będzie miał na to wpływ, a nie na stan obecny" - powiedziała.

 

"Jedna władza ma wszystko w swojej garści"

 

Na pytanie, czy w ustawach sądowych po prostu chodzi o personalia, Zofia Romaszewska odpowiedziała:

 

"Głęboko namawiałam prezydenta, aby nie dopuszczał do sytuacji, w której jedna władza, ma wszystko w swojej garści. Już w takim państwie żyłam: to był PRL. Ogromna władza prokuratora generalnego nad sądami i prokuraturą, a także wpływ na ich finansowanie, to sytuacja groźna dla kraju. Niedopuszczenie do tego, aby władza PiS była tak ogromna, to ratowanie PiS przed blamażem i rozpadem tej partii".

 

"Od 2 lat ciężko pracujemy"

 

Na opinie doradczyni prezydenta Andrzeja Dudy niemal natychmiast zareagowało ministerstwo sprawiedliwości.

 

Na oficjalnym koncie resortu na Twitterze szef gabinetu politycznego ministra Jan Kanthak napisał, że  "należałoby podziękować p. Romaszewskiej za możliwość przypominania tego ile robimy", a rzecznik prasowy  Sebastian Kaleta oświadczył "Mógłbym kilkanaście tweetów poświęcić tylko na wylistowanie poszczególnych ustaw i programów. Od 2 lat ciężko pracujemy w MS", 

 

 

Kompetencje ministra

 

W lipcu prezydent zawetował dwie ustawy przygotowane przez ministerstwo sprawiedliwości, dotyczące Krajowej Rady Sądowniczej i Sądu Najwyższego.

 

Podpisał zaś ustawę o sądach powszechnych, która wzmocniła nadzór ministra sprawiedliwości nad sądami. Minister może teraz powołać i odwołać wszystkich prezesów i wiceprezesów sądów bez konieczności zasięgania opinii  zgromadzeń ogólnych sądów (jak było do tej pory) i bez podania przyczyn).

 

1 października wejdą w życie zapisy o tym, że sędzia przechodzi w stan spoczynku w dniu ukończenia 60. roku życia w przypadku kobiety i 65. roku - mężczyzny, chyba że oświadczy ministrowi sprawiedliwości wolę dalszego zajmowania stanowiska i przedstawi zaświadczenie stwierdzające, że jest zdolny, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego - a minister te wolę uwzględni.

 

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda przedstawił swoje projekty ustaw dotyczące Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa.

 

 

 

gazeta.pl, polsatnews.pl

 

 

dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze