Troje dzieci przez długi czas obserwowało parę młodą i podążało za nią podczas sesji zdjęciowej. - Spoglądałem na nie od czasu do czasu, bo widziałem, że stoją niebezpiecznie blisko rzeki - powiedział Clayton Cook.

 

Kiedy fotograf robił indywidualne zdjęcia pannie młodej, Clayton zauważył, że przy wodzie stoi tylko dwoje dzieci.

 

Panna młoda myślała, że to żart

 

- Zobaczyłem chłopca, który tonął w rzece. Wtedy wskoczyłem do wody - wyznał pan młody. Dzięki szybkiej reakcji Claytona, chłopcu nic się nie stało.

 

Panna młoda przyznała, że myślała, że jej mąż wskoczył do wody dla żartu.

 

 

- Mamy nadzieję, że każdy, kto znalazłby się na naszym miejscu, zrobiłby to samo - podsumowała Brittany.

 

polsatnews.pl, BBC