Wcześniej zaproponował, by w wypadku, gdyby Sejm nie wybrał członków KRS większością 3/5 głosów, wyboru dokonywał prezydent. Wymagałoby to zmiany konstytucji. Duda zaznaczył, że w związku z tym, iż po konsultacjach z klubami parlamentarnymi okazało się, że zaproponowana przez niego zmiana w konstytucji, nie ma szans na uchwalenie, proponuje inne rozwiązanie dotyczące wyboru członków KRS.

 

"Multipartyjny wybór członków"

 

- Jeżeli nie ma na to zgody w parlamencie, moja propozycja będzie taka, żeby w przypadku, jeżeli nie uda się wybrać (członków KRS) większością 3/5 głosów, głosowanie następowało w ten sposób, że jeden poseł ma jeden głos, tzn. każdy poseł może zagłosować tylko na jednego kandydata na sędziego do Krajowej Rady Sądownictwa - oświadczył Duda na konferencji prasowej, po spotkaniach z przedstawicielami klubów.

 

- 3/5 jako zasada, jako tryb podstawowy. W przypadku, gdyby nie udało się w terminie wybrać w ten sposób sędziów do KRS, będzie włączał się drugi tryb, taki, że każdy poseł ma jeden głos - tłumaczył prezydent.

 

Jak ocenił, "to w efekcie będzie powodowało multipartyjny wybór członków KRS". - Taka propozycja będzie ostatecznie w moim projekcie zmiany ustawy o KRS - powiedział prezydent.

 

Sprzeciw Petru

 

- W imieniu Nowoczesnej poinformowałem pana prezydenta, że nie będzie naszej zgody na zmiany w konstytucji, ani na gmeranie w konstytucji. Konstytucja to nie regulamin obozu harcerskiego, który można zmieniać w zależności od tego, że ktoś wymyślił nowy pomysł - powiedział Petru po spotkaniu.

 

- No i prezydent w tym momencie powiedział też, że prawdopodobnie zrezygnuje z propozycji 3/5. Ja chcę podkreślić, że z naszej strony był jednoznaczny przekaz, że nie ma powodu, by zmieniać konstytucję i nie ma potrzeby upolitycznienia w Polsce sądownictwa" - dodał lider Nowoczesnej.

 

Wyraził też "poważną obawę", że wszystkie zmiany, które zaproponuje prezydent, "będą polegały na tym, że wcześniej to minister (sprawiedliwości, Zbigniew) Ziobro miał wpływ na polskie sądownictwo, a teraz będzie miał go prezydent". - I to jest niezgodne z konstytucją, o której chciałem prezydentowi przypomnieć, jest to w ogóle niepotrzebne polskiemu sądownictwu. Sądownictwo powszechne wymaga reformy, ale w zupełnie innym zakresie: przyśpieszenie procesów, cyfryzacja, mediacja, prosty język - a nie zmiany w Sądzie Najwyższym - przekonywał Petru.

 

Pytany o zaproponowany wcześniej przez prezydenta mechanizm, że gdy w terminie dwóch miesięcy Sejm nie wybierze większością 3/5 głosów osób do KRS, to wyboru spośród kandydatów zgłoszonych Sejmowi będzie dokonywał prezydent, Petru powiedział: "W moim przekonaniu (prezydent) jasno powiedział, że rezygnuje z tego pomysłu i przedstawi inny".

 

Lider Nowoczesnej zaznaczył, że pytał prezydenta o całość przepisów dot. sądownictwa i usłyszał odpowiedź, że prezydent nie może ich jeszcze przedstawić.

 

Bez PO

 

Prezydent zaprosił przedstawicieli klubów na konsultacje w sprawie zmian w ustawie zasadniczej.

 

W spotkaniu uczestniczyli: szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15), prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, a także lider Nowoczesnej Ryszard Petru.

 

W spotkaniu nie uczestniczył żaden przedstawiciel PO. Rzecznik PO Jan Grabiec powiedział, że Platforma nie widzi żadnych podstaw, by w tym momencie rozmawiać o zmianie konstytucji. Dodał, że posłowie Platformy nie wezmą udziału w konsultacjach u prezydenta, bo - jak ocenił - sam Andrzej Duda nie traktuje ich poważnie. - Jeśli zaproszenie na konsultacje dociera o godz. 12.36 smsem, to oznacza, że nie mają to być poważne rozmowy polityczne, a jedynie pozór rozmowy - podkreślił rzecznik PO.

 

Reformy bez zmian konstytucji

 

Prezydent poinformował w poniedziałek, że jego projekt ustawy o Sądzie Najwyższym wprowadza m.in. skargę nadzwyczajną, czyli możliwość wniesienia skargi na prawomocne orzeczenie każdego sądu. Jak mówił, w projekcie jest również zapis, by sędziowie SN przechodzili w stan spoczynku w wieku 65 lat, przy możliwości wystąpienia do prezydenta o przedłużenie orzekania.

 

Zgodnie z projektem ustawy, w Sądzie Najwyższym będzie też utworzona Izba Dyscyplinarna

 

PAP