Morawiecki: można zwiększyć budżet Unii Europejskiej bez obciążania podatników

Biznes
Morawiecki: można zwiększyć budżet Unii Europejskiej bez obciążania podatników
PAP/Jacek Turczyk

Można zwiększyć budżet Unii Europejskiej bez sięgania do kieszeni podatników - przekonywał w Brukseli wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Morawiecki wziął udział w konferencji poświęconej następnemu budżetowi UE. Podczas dyskusji mówiono m.in. o wyzwaniach z tym związanych - np. o konieczności zapewnienia środków na politykę spójności, zwiększaniu konkurencyjności, solidarności europejskiej.

 

"Potrzebne są większe pieniądze na większe wyzwania"

 

Wicepremier zwrócił uwagę, że można znaleźć nowe zasoby, bez sięgania do kieszeni podatników UE. Zwrócił uwagę na lukę w VAT, która jest szacowana przez KE na kwotę 200 mld euro, a także na postępy, które zrobiła Polska w poprawie ściągalności tego podatku.

 

- Uważam, że potrzebne są większe pieniądze na większe wyzwania. To jest jedna z możliwości, jak zwiększyć budżet unijny, jednocześnie nie prowokując sporów i nieporozumień między państwami członkowskimi”- powiedział.

 

Opodatkowanie koncernów

 

Dodał, że należy także przyłożyć się do opodatkowania wielkich cyfrowych koncernów, które korzystają z ogromnego rynku europejskiego, osiągają w krajach UE zyski, ale nie płacą w nich podatków. - Tak nie powinno być - ocenił. Jego zdaniem sprawą tą powinniśmy się zając jak najszybciej. „Opodatkowanie firm cyfrowych powinno mieć miejsce. Wtedy będziemy mieć większy tort do podziału i więcej pieniędzy na uchodźców i wszystko, co jest potrzebne” - dodał.

 

Jego zdaniem do zwiększenia budżetu UE można stosować inżynierię finansową, ponadto warto wprowadzić podatek od transakcji finansowych. Według Morawieckiego może to być szczególnie uzasadnione w związku z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE.

 

"Powinniśmy zareagować na raje podatkowe"

 

Kolejna propozycja Morawieckiego dotyczy walki z rajami podatkowymi. - Powinniśmy zdecydowanie zareagować na raje podatkowe, nasze PKB będzie większe i skorzysta na tym budżet UE - przekonywał.

 

Przy okazji dyskusji o budżecie UE wicepremier powiedział, że wydatki z budżetu UE na politykę spójności powinny zwiększać konkurencyjność wspólnoty. W tym kontekście zwrócił uwagę na - jego zdaniem - nie działającą za dobrze w UE swobodę świadczenia usług. - To jest rezerwuar konkurencyjności, z którego nie korzystamy (…). Widzimy kroki wstecz, ograniczenie swobodnego świadczenia usług - mówił.

 

Postulaty zgłoszone przez Morawieckiego dotyczące uszczelnienia systemu poparł szef Europejskiego Trybunału Obrachunkowego Klaus-Heiner Lehne. Zwrócił uwagę m.in. na brak elastyczności wydatków budżetowych i - jego zdaniem - zbyt długi okres, na który są planowane.

 

"Budżet, na którym wszyscy zyskają"

 

Minister ds. europejskich Portugalii Ana Paula Zacarias mówiła, że fundusze spójności są bardzo istotne dla konwergencji w łonie UE. - To musi być budżet, na którym wszyscy zyskają - oceniła. Opowiedziała się za wzrostem budżetu i zwiększeniem jego elastyczności.

 

- Naszą ambicją jest przedstawienie propozycji, która będzie wyważona. (…). Chcemy takiej propozycji Komisji, która wyważy interesy płatników netto, funduszy spójności, różne stanowiska w Parlamencie Europejskim - oświadczył komisarz ds. budżetu i zasobów ludzkich Guenther Oettinger.

 

Przegląd wydatków UE

 

Zapewnił, że chodzi o to, aby budżet był ambitny i realistyczny. Zaproponował dokonanie przeglądu wykonania wszelkich wydatków z UE, aby zwiększyć ich efektywność, oraz przegląd tradycyjnych zadań.

 

Według niego priorytetami polityki spójności powinny być mądre projekty, ale także mądry i sprawiedliwy transfer środków, aby miejsca pracy powstawały też w biedniejszych regionach. - To jest wkład w duchu solidarności - powiedział.

 

"Państwa powinny płacić zgodnie ze swoimi możliwościami"

 

Zaznaczył, że zależy mu, aby cała Europa była krainą płynącą mlekiem i miodem. Ocenił ponadto, że przy okazji Brexitu należałoby zrezygnować ze wszystkich rabatów i zniżek, z których korzystają niektóre kraje UE. - Mielibyśmy więcej sprawiedliwości, a mniej handlowania (…). Każde państwo powinno płacić zgodnie z jasnymi kryteriami, zgodnie ze swoimi możliwościami - zaznaczył.

 

Zwrócił uwagę, że płatnicy netto i tak korzystają na tym, bowiem 70 proc. środków wraca do ich gospodarek. Według komisarza należy też zastanowić się nad zwiększeniem wysokości budżetu. Oettinger poinformował, że z zarobionych przez podatników UE np. 100 euro, 50 pochłaniają podatki i składki, z tej kwoty tylko 1 euro trafia do budżetu Wspólnoty. - Czy Europa nie jest warta nieco więcej? Nie mówię o 2-3 euro, ale 1,1-1,2 euro - pytał komisarz.

 

PAP

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze